Czytasz wiadomości znalezione dla frazy: dietetyczna obiady





Temat: Potrawy gotowane na parze
na parze mam taki szybki obiad ,jak wracam w sobotę z pracy i bolą mnie nogi,
więc mi się nie chce stać w kuchni,
Rano obsypuję jarzynką kurczaka najlepiej nóżki i wstawiam do lodówki
jak przychodzę,to do sita pierwszego wkładam tegoż kurczaka a do drugiego sita
różne warzywka mrożonę, często też kapustę włoską . ustawiam wszystko
i gotuję ok. 40-50 min. a ja w tym czasie siedzę odpoczywam i piję kawę.
często ziemniaczki układam obok warzyw, a jak planuję b.dużo warzyw i
ziemniaki się nie mieszczą to na wolnym ogniu i w głębokiej wodzie gotuję
ryż naturalny bardzo dobry nie wymagający zdolności kulinarnych i dietetyczny
obiad .pozdr






Temat: Jak to jest po cesarce?
Urodziłam o 16:05 w poniedziałek w znieczuleniu zewnątrzoponowym. Po
zakończeniu szycia od razu dostałam synka. Był ze mną do ok. 22. W tym czasie
miała podawaną przez kroplówkę glukozę i płyny. Na noc oddałam maluszka pod
opiekę pielęgniarek.
Synek wrócił do mnie ok. 8 rano. Zzo miałam podawane do ok. 10. Po upływie ok.
4 godzin przyszła położna (tzn. oczywiście w międzyczasie też przychodziła,
żeby przewinąć maluszka i sprawdzić, czy wszystko jest ok), odłączyła mi rurkę
od znieczulenia, usunęła cewnik i pomogła pierwszy raz wstać. Tego samego dnia
dostałam na kolację kleik i sucharki. Po kolacji wzięłam pierwszy prysznic. Pić
mogłam od razu po cięciu (wodę).
Przez pierwszą dobę po odłączeniu zzo dostawałam zastrzyki przeciwbólowe, potem
tabletki.
W środę rano na śniadania dostałam jeszcze kleik i suchary, potem już
dietetyczny obiad. Mogłam już w miarę sprawnie chodzić - z tym, że nie dłużej
niż 3-4 minuty, bo rana zaczynała boleć.
W czwartek wyszłam ze szpitala. Mogłam już swobodnie chodzić przez ok. 5 minut.
W piątek i sobotę radziłam sobie w domu bez środków przeciwbólowych, tylko
musiałam uważać, żeby nie być za długo na nogach.
W niedzielę poszliśmy na bazarek (oczywiscie zakupy jechały w wózku - nic nie
dźwigałam).
Dalej było coraz lepiej. Po tygodniu od cięcia mogłam swobodnie chodzić,
ugotować obiad, powiesić pranie. Dyskomfort odczuwałam jedynie przy podnoszeniu
się z łóżka.

Generalnie nic się nie martw - wszystko będzie dobrze






Temat: Poniedzialek 25.05.2009Moj pierwszy raz z SB
coś słabnie zapał?!

ja przestałam rygorystycznie pilnować diety :( ale jem raczej dietetycznie-na
obiad pieczone piersi w panierce z płatków kukurydzianych (te zakazane:( na
śniadanie były kanapki z dykty z ogórkiem. potem activia (rany, ale ona słodka...)
potem będą truskawki.
z grzechów głównych-kawa 3w1 tchibo :(

z przyczyn zdrowotnych narazie nie ćwiczę, ledwo żyję po zrobieniu obiadu a co
dopiero jak zacznę się ruszać...ale lepiej się czuję, więc mam nadzieję, że
szybko wyzdrowieję :)

odezwijcie się!




Temat: NASZE DIETY
1300kcal
81,0
nie da sie zjesc miej
ogolnie to sie nie zazeram ale gruszki yak kusza i wszystko stoi w
miejscu
jak zwykle serek 2 deseczki lae obiad mmmmm troche lepszy niz ta zupa
takie cyganione leczo wszystko w jednym garze (cukinia papryka
cebula czosnek fasolka marchew)do tego kawalek gotowanego morszczuka
i co ze obiad dietetyczny jak gruchami dojadlam i truskawkowa
maslanka dopilam
na kolacje lekka salatka (pomidor ogoreczek salalt lodowa)
ale od dzis scisla dieta
gruszki oddaje wrogowi
pozdrawiam
kto z nami to mu wytrwalosci zycze




Temat: uwaga... zaczynam - kto ze mną?...
Cześć dziewczyny!:-)
Ja dzisiaj na śniadanko zafundowałam sobie dwie kromki ciemnego chleba
pełnoziarnistego i kefir(to przez moje kłopoty z wypróżnianiem nie dlatego
ze lubię ) na obiad mam dziś dietetyczny gulasz,czyli warzywa z mięsem a nie
tak jak kiedyś:duuuużo mięska i warzywa a na kolację jakieś owoce. Pewnie 2
nektarynki,bo je uwielbiam. Oprócz tego mam zamiar pić duuuuzo wody mineralnej,
tak gdzieś z 2 litry. No i jak mąż przyjdzie z pracy po 15 musze pojeździć na
rowerku. Teraz nie dam rady bo mała nie spi i co jakis czas domaga się
zainteresowania Ale fajnie że mam taką GRUPĘ WSPARCIA!
Ps. DZIEWCZYNY PAMIĘTAJCIE ŻE NIE WOLNO PODJADAĆ, ZWŁASZCZA SŁODYCZY!!! MUSIMY
BYĆ TWARDE A WTEDY NAPEWNO ZA NIEDŁUGO BĘDZIEMY SIĘ MOGŁY CHWALIC SWOIMI
SUKCESAMI!
Pozdrawiam+>Kaśka



Temat: 01.01.2010 - wiielkie postanowienie 16kg mniej
1 dzien 2 fazy
Oj ta niedziela mnie wykancza.....stanowczo duzo za duzo jedzenia.
Doprady latwiej by sie bylo odchudzac gdyby w kalendarzu nie bylo
niedzieli :-(

Sniadanie, bylka wieloziarnista z salata, ogorkiem i humusem
Przekaska: cieniutki kawalek keksa (wstyd wstyd)
2 Przekaska: gruszka
Obiad: dietetyczna lazania
podwieczorek- galaretka z truskawkami i bita smietana light

Naprawde latwiej sie odchudzac w tygodniu. :-(



Temat: Schudłam 20 kg z wagi 80 kg w 5 m-cy.
te wieczory!!!
Witam wszystkich,
U nas pogoda nie sprzyja diecie niestety. Od dwoch dni leje non stop prawie.
Pogoda doslownie irlandzka :( Wczoraj jednak przemoglismy sie i wyszlismy z
domu na basen. Fajnie,bo spedzilismy dzien aktywnie no i zawsze sie troche
kalorii spalilo.
Najgorsze sa te wieczory. W dzien sie trzymam. Srednie sniadanie, dietetyczny
obiad, owoce itd, ale wieczorem.... np orzeszki :( Niedobrze!! Ale przestalam
przynajmniej pic juz gazowane rzeczy bo ostatnio sporo tego spozywalam. Pije
tylko wode i sok z woda.
Niby male grzeszki, ale niebezpieczne. Juz sobie nawet kupilam na wiczor platki
ryzowe. no i co??? cala paczke zjadlam!!!Oprocz tego t nie jest najgorzej.
Staram sie mocno, chociaz czasami nie wychodzi.
Pozdrawiam mocno,
Asia



Temat: zawzięłam się i wygram :):):)!!!
Wczoraj zrobiłam sobie dzień dziecka jak to w domu mówimy Wieczorem po
dietetycznym obiedzie: cała czekolada, czekoladowy mikołajek, dwa miśki z
ciasta z dżemem i zero ćwiczeń ))) Jakoś tak mnie naszło.
Dzisiaj już jestem całkowicie grzeczna i pewnie nawet poćwiczę przepisową
godzinę, bo bardzo to lubię. Zważę się dopiero w piątek. Miłego wieczoru!



Temat: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam!
spowiedz piątkowa
dziś zjadłam
śniadanie: twarożek 0% z rzodkiewką, szczypiorkiem i pomidorem+kawa
obiad: dietetyczny bigosik (pyyyychaaa)
kolacja: pstrąg z piekarnika
przegryzki: garść orzechów nerkowca i kawałek gorzkiej czekolady bez cukru. Dziś nadmiarowi warzywek powiedziałam dość. Ale jutro znów sałata, kapusta, ogórki....

dzień minął fajnie, nie byłam głodna, ale jestem tak padnięta jak nigdy. moja córa wymaga coraz więcej uwagi a i dania na dietę trochę czasochłonne.
Padam na twarz wiec idę spać.




Temat: zyc zdrowo!
Niestety skutki rzucenia palenia daja sie zauwazyc i chociaz juz czesciowo
zrzucilam,to takim kosztem, ze sie zyc nie chce. Kocham gotowac i jesc i jest
to wielka krzywda ze nie mozna sobie dogodzic. Sophia Loren kiedys
powiedziala : zawsze chodzilam glodna -najpierw nie mialam za co sie najesc,a
jak juz miala za co to mi nie bylo wolno. Moze troche przesadzila,ale tylko
troche. Poza tym musze wymyslac te dietetyczne obiady dla rodziny,a tak by sie
zrobilo jakies kluski kladzione ze skwarkami . Na dluzsze spacery czekam az
sniegi zejda,co tez nie jest sluszne. Ewelina ma racje - bez tego sie nie
obejdzie.



Temat: zapraszam na torta
moschinogosia napisała:

> Spóźnione, ale szczere - spełnienia życzeń.
> Czy tort to Twoje rękodzieło? Wzbudził mój zachwyt....

pewnie.Sama go ściągnęłam z neta
Ale faktycznie wygląda pysznie.
Niestety ja na diecie więc tortu nie było na urodzinowym obiedzie.Wszystko
dietetyczne.




Temat: wspieranie sie w zwiazku
słuchać siebie nawzajem, rozmawiać z sobą, zwierzać się sobie
nawzajem, pocieszać, przytulać, okazywać miłość i troskę, chęć
współpracy, realizować wspólne przedsięwzięcia (np. remont
mieszkania - wspolne finansowanie, tzw. zrzuta :-), wspolne
projektowanie wnętrza, itp.), pomagać sobie w osobistym rozwoju -
np. mój mąż częściowo sfinansowal moje studia podyplomowe, a ja
towarzyszę mu w jezdzie na rowerze, żeby mogl zrealizowac swoj plan
ze zrzuceniem wagi, albo gotuję dietetyczne obiady, wynajduję nowe
przepisy, abysmy obydwoje realizowali ten plan, finansuję nasz
urlop, jezeli on zabiera się za sprzątanie, ja np. robie pranie,
zmywam, żebysmy czuli, że cos robimy wspolnie ... to tak po krotce
opis, w jaki sposob się na codzien wspieramy.




Temat: Cukrzyca ciążowa - coś na ten temat?
Do Maqdzik
Czesc!U mnie tez najwyzsze wartosci po I sniedaniu.Na czczo mam super ok.70
mg%.Zauwazylam tez,ze duza role odgrywa stres,bo jak mnie ostatnio "zdolowali"
na diabetologii,to juz przez caly dzien mialam wyzsze wartosci,a na nastepny
dzien piekne.W ogole to nie widze korelacji wartosci glikemii w stosunku do tego
co jem.Bo w sobote bylam w gorach i na obiad nie bylo nic dietetycznego,wiec
zjadlam to co wszyscy,czyli zupe cebulowa z grzankami,kotlet drobiowy
panierowany,ziemniaki smazone i surowka z selera z rodzynkami i smietana.I
myslalam,ze bede miec koszmarny pomiar,a tu 77 mg%.Rozumiesz cos z tego? Bo ja
niewiele.Napisz mi jak masz zmodyfikowac sniadanie,bo moze ja tez powinnam.I
trzymaj kciuki za mnie jutro!Pozdrawiam cala trojke!



Temat: Tego jeszcze nie grali
Nic nie szkodzi, owieczko, że się wtrącasz :)
Myślałam, że nikt już nie pamięta o tymianku. Ja go cenię na równi za smak i
za aromat, jakiego dodaje potrawom. Tylko troszkę mocniej ścieram go w palcach
przed dodaniem.
Przy okazji tą rybką podsunęłaś mi pomysł na kolejny dietetyczny obiad.
Dzięki :))



Temat: Schudłam 20 kg z wagi 80 kg w 5 m-cy.
Czesc wszystkim!!
Musze cos napisac, bo co zagladam to nic nowego :)
Siedze sobie i ogladam bajki :) Podobno to najlatwiejszy sposob zeby sie
nauczyc jezyka hehe. A wiec bajki i ulica sezamkowa :)
Na wage nie staje, ale powoli zaczynam wracac do diety.
Wczoraj zrobilam dietetyczny obiad. Surowke z salaty lodowej i do tego pulpet.
Gotowany oczywiscie. A jakie to dobre bylo. A i jeszcze mialam deser hehe.
Truskawki z jogurtem. pycha.
A na sniadanie weetabix (takie fajne cudo do mleka)z odrobina platkow i z
truskawkami.
Mam nadzieje, ze waga nadal zacznie mi spadac. Trzymajcie kciuki.
Asia




Temat: Pomóżcie troszkę mojej motywacji...
Pomóżcie troszkę mojej motywacji...
... bo jestem chyba najbardziej niekonsekwentną osobą jaką znam, przynajmniej
jeśli chodzi o odchudzanie. Ciągle zaczynam i wytrzymuje jedynie kilka dni.
Tak było z dwoma kolejnymi "akcjami" na tym forum. Czasem nawet świadomie
odpuszczam, bo gdy najdzie mnie ochota na tuczące żarcie, tłumaczę sobie, że
przecież to nie jest najważniejsze, a zresztą nie mam jakiejś kosmicznej
nadwagi i po co wogóle sie męczyć. Brutalna prawda jest taka, że kiedy już
sobie odpuszczę, jak bumerang wraca myśl o tym , jak bardzo chciałabym być
szczuplejsza. I znowu zaczynam, a potem odpuszczam.
A wcale nie mam strasznie dużo do zrzucenia, bo 6kg do wagi jako-tako mnie
zadowalającej, no a wiecej (11kg) do wagi według mnie idealnej. Wiem
doskonale, że te 6 kg dałoby się zrzucić w 1,5 miesiąca, a jednocześnie męczę
się z tym i ze sobą już ze dwa lata. Bez sensu.
A więc znów zaczynam od teraz (zjadłam dietetyczny obiad. Niestety
poważniejsza aktywność fizyczna typu bieganie odpada, bo znowu jestem chora,
ale może brzuszki nie zaszkodzą? Na starcie ważę 64kg, a chciałabym 58, a
kiedyś może 53.

Błagam wesprzyjcie mnie troszkę na duchu, bo sama nie dam rady!!! Może byc
nawet słowny "kopniak w d...", cokolwiek, co mnie zmotywuje!

Pozwolicie, że potraktuję ten wątek trochę blogowo i bedę tu pisać jak mi
idzie?



Temat: ODCHUDZAMY SIĘ!!!!
OK, i ja postaram się wziąść za siebie. Nawet czynię niajakie próby. Moje
śniadanie jest jak najbardziej dietetyczne i obiad często tez, niestety
podjadam między posiłkami szczególnie lody i inne kaloryjki. Zawsze jakaś
okazja się trafi
Tak przy okazji, jutro o 10.00 idę na rozmowę w sprawie pracy, trzymajcie za
mnie kciuki. Poza tym jutro moje dziecko idzie pierwszy dzień do przedszkola po
wakacjach i juz dzisiaj wieczorem dostała kataru, czuli dobrze się zaczyna,
nawet jeszcze nie była w przedszkolu i katar ma! Super.
Pozdr



Temat: Rozpocznę nowiuśki wątek o ...
Ja jem tylko ciemne pieczywo w niewielkich ilościach warzywa owoce , nabiał i
to nie zawsze chudy ze względu na wapń, wędliny drobiowe a oprócz tego kaszanka
ze względu na żelazo. Tylko moje obiady nie są dietetyczne gdyż odmawianie
sobie wszystkiego jest dla mnie głupotą ...jestem szczupła i najedzona... :)
Pozdrawiam gorąco Audrey



Temat: jak odchudzic meza marude

Moj chociaz jest w normie ma za wysoki cholesterlol, len
na spacer go nie mozna wyciagnac, pracuje umyslowo i oczywiscie
uwielbia wcinac. Ja na to w lodowce mam kupe warzyw, salat
owoce slodyczy wcale, chleb bardzo rzadko jemy duzo ryb
chude mieso kure, po prostu staram sie nie trzymac w domu
tuczacych rzeczy a na Jego kwekanie czy jest cos slodkiego
daje pomarancze, lub galaretke.
On przeciez nie wsiadzie do samochodu, aby jechac do sklepu.
oczywiscie raz na jakis czas robie tzw uczty i wtedy sobie pozwalamy.
unikam makaronow ryzu i kartofli.
Rozumiem Twoja sytuacje, ale szybki dietetyczny obiad mozna
spreparowac w 20 minut.
W domu trzymaj tylko "wlasciwe" jedzenie

powodzenia




Temat: mikrofalówka-prosze o rade
mikrofalówka-prosze o rade
witam
Problem jest nastepujacy i moze cos podpowiecie.
Wczoraj odlaczyli nam gaz (z powodu awarii na osiedlu).Nie ukrywam , ze
zgłupiałam -nie mozemy jesc rzeczy gotowych ze wzgledu na stan zdrowia , no i
zostaje mi mikrofala.Dotychczas uzywalam ja do podgrzania plynów, zup ,
ewentualnie kiełbasek.Jestem zielona w temacie a kuchenka nawet nie posiada
instrukcji.

Miałam pod reka fileta z kurczaka , przyprawiłam ,troche podlałam oliwą i
zaczęłam robic.Po około dwóch minutach ogarnał mnie lęk -na jak długo, co
bedzie jak za długo itd.A jak wybuchnie?ajak sie spali?a jak naczynie nie
wytrzyma?

I tak właczałam co chwile na 2-3 minuty wyjmując w przerwach i obserwując.
Nie ukrywam , że troszke czuje sie niezrównowazona jak tak robię.

Wyczytałam jakis artykuł w internecie , że nie wolno tłuszczu , oczywiscie
wiem , ze nie wolno jajek:):) folii alum.
Czy macie jakie sgotowe sposoby na uzywanie mikrofalówki?
Podobno mozna ugotowac nawet zupę tylko jak to w praktyce wygląda?
I czy naprawde nie moge podlac miesa czy warzyw oliwą?czy podlewac woda w
trakcie tak jak to robie piekac w piekarniku?

Moze moj post jest głupi ale musze zrobic dzieciom obiad ,i to dietetyczny:
(Mozemy jesc tylko wybrane produkty , swieze, bez konserwantow , skomponowac
cos to juz problem a co dopiero zrobic w mikrofalowce.
z gory dziekuje za pomoc!



Temat: HELP !!!
schab to chude mięso, więc proponuję zdjąć panierkę (zakładam , że
mama zrobi kotlety panierowane) i zjeść z ziemniakami bez sosu i z
surówką, o ile nie ma w niej majonezu
myślę, że jeżeli nie jesz słodyczy i ćwiczysz to nie powinno Cię od
takiego dietetycznego obiadu przybyć:)



Temat: Niesmaczne obiady- co robić ?
Niesmaczne obiady- co robić ?
Dziecko poszło do 1 klasy, wcześniej w pszedszkolu chętnie jadło obiady.
Jednak teraz narzeka, i z tego co mówi ma rację.

Jadłospis daleko odbiega od gustu 7 - latka.
Np surówka z dużą ilością pietruszki (+ marchewka i ziemniaki w tej surówce)
to nie na podniebienie "pierwszaka".
Mówi również o niedosmażonych kotletach i o mięsku, którego nie da się pokroić
(choć potrafi używać noża), że jedzenie jest zimne.
Jego koledy/koleżanki mówią to samo.
Zdania były podzielone tylko co do budyniu, reszta w oczach dzieci była
niejadalna.
Czy menu w szkole podstawowej powinno być takie samo dla 7 latka i 12 latka?
Przecież te dzieci, z punktu widzenia dietetycznego mają całkiem różne
zapotrzebowania.
Czy dzieci nie powinny jeść co innego i w miarę osobno od starszych ?

Dowiedziałam się tylko, że w przedszkolu, obiady były z własnej kuchni szkoły,
a w podstawówce są dowożone, a wykonywane przez jakąś firmę.
Mam wrażenie, że firma celowo robi niesmaczne jedzenie by więcej dzieci
zrezygnowało i by mieć mniej pracy.
Komu można zgłosić taką nieprawidłowość?




Temat: Bagam nie częstujcie obcych dzieci
Zgadzam sie z Toba. Nie lubie kiedy moj synek jest podkarmiany slodyczami przez
obcych (jakos do tej pory udaje mi sie interwenjowac zanim maly sie kapnie ze
ktos slodkim chce jego poczestowac), nigdy nie wiadomo jaka higiene utrzymuja.
Pozatym jestesmy wegetarjanami. W slodyczach czesto sa dodawane zelatyny,
koloryzanty, prezerwanty pochodzenia zwierzecego. Sama obcym dziecia nie
oferuje bo rozne alergie, wymagania dietetyczne moga miec. A nie chce miec na
sumieniu dziecko ktore np ma alergie na orzechy i wyladuje w szpitalu
przezemnie.

Znajomi zawsze sie pytaja czy ich dzieci moga sie przekaskiem z Miloszkiem
podzielic i ja oferuja co Miloszek je ale tylko po zgodzie rodzicow.

Wiecie ze moja tesciowa obrazila sie na mnie poniewaz poprosilam ja zeby synka
mojego nie karmila slodyczami zaraz przed obiadem? Co dzien ja odwiedzal przed
obiadem i co dzien karmila jego slodyczami i co dzien obiadu nie chcial jesc.
Tak sie obrazila - jak ja smialam zwrocic jej uwage - ze od 1,5 roku do nas nie
rozmawia? Na ulicy udaje ze nas nie widzi lub przechodzi na droga strone ulicy!
Moj synek jej nierozpoznaje. Maz moj jest na nia wsciekly ze tak dziecinnie sie
zachowala i afere rozpoczela nie majac o co, iz do niej nie rozmawia. I o co?
Oto ze mama dziecka, poprosila babcie zeby wnuczka slodyczami przed obiadem nie
karmila!



Temat: Segregacja na szkolnej stołówce
2 zł. na obiad w żywieniu zbiorowym to jet bardzo dużo, jestem intendentką i
muszę przygotować obiad za 1,2 zł i to wystarcza w zupełnośći. Zupa kosztuje
ok. 0,6-0,8 zł i jest 2x w tygodiu, "zaoszczędzone" pieniądze dokłada się do
drugiego dania, na koniec każdego miesiąca zawsze zostają jeszcze jakieś
pieniądze, za które kupuję np. po czekoladzie dla każdego ucznia. Gotuję obiady
dla 130 uczniów, i wiadomo, że im więcej uczniów tym taniej. Może pani
intendentcie w tej szkole po prostu NIE CHCE SIĘ POSZUKAĆ TAŃSZYCH DOSTAWCÓW.
Najłatwiej jest powiedzieć nie starcza pieniędzy i ugotować parówki - tylko, że
taki obiad nie spełnia żadnych norm dietetycznych.



Temat: Dietetyczne przepisy:)
Dietetyczne przepisy:)
Jestem po Kopenhaskiej i stopniowo(50 kcal tygodniowo) zwiekszam swoje
posilki. Jednak mam problem jeśli chodzi o dietetyczne posiłki. Trzeba
przeciez jakiegos urozmaicenia, znudziły mi sie juz obiady z brokułów i
kalafiora:) ze śniadaniami i kolacjami nie mam wiekszego problemu (jogurt
naturalny i owoce i tego rodzaju przekaski sie sprawdzaja) ale...

Może znacie jakies ciekawe, mało kaloryczne, zdrowe, i dośc łatwe do
przygotowania pomysły na obiad? najlepiej bezmięsne:) mam nadzieje ze mi
pomozcie a zarówno innym forumowiczom:D no a juz idealnie byloby gdybyscie
pisali ile dane danie ma kcal:)

Pozdrawiam, dziekuje i życze wytrwałosci:)



Temat: obiad bez nabiału, same gotowane...
obiad bez nabiału, same gotowane...
... warzywa itd. Czy znacie jakieś fajne przepisy poza samymi gotowanymi
warzywami, bo to jest trochę niezjadliwe dla mnie :-(, w których:
a) nie występuje ani cień nabiału (nawet masło), b) nie występuje nic
smażonego c) warzywa - jeśli są - to nie są surowe, d) nie występuje nic
wzdymającego (kapusta, kukurydza, fasola)?
Dla mnie wymyślenie takich obiadów jest niemożliwe, a mam takie zalecenie
dietetyczne! Chyba umrę z głodu :-((((



Temat: Krzywa cukrowa. Jaki miałyście wynik ?
Do Agnezolek!
Nie martw sie,na pewno nic sie Twojemu dzidziusiowi nie stalo, a nawet byl
bardzo zadowolony. Bo dzieci uwielbiaja slodkie wody plodowe A tak na
powaznie,te nasze wyniki nie sa jeszcze grozne dla plodu. Co do diety,to
sprobuje napisac Ci tylko takie najwazniejsze rzeczy,bo mysle,ze jutro
zostaniesz szczegolowo przeszkolona dietetycznie.Wazne jest,zebys przestrzegala
ilosci i godzin spozywania posilkow.Ma ich byc 6,tj.:sniadanie-g.8-9,II
sniadanie-g.10-11,obiad-g.13-14, podwieczorek-g.16-17, kolacja-godz.18-19,II
kolacja przed samym snem. Nie jedz slodyczy i bialego pieczywa,nie pij
mleka.Biale pieczywo mozesz zjesc tylko na II kolacje,a tak to pieczywo zytnie
lub razowe,ale bez dodatkow typu karmel,miod,ziarna. Zamiast mleka mozesz zjesc
100 g jogurtu naturalnego na II sniadanie.W duzej ilosci mozesz
jesc:pomidory,ogorki,kapuste,cebule, papryke, szczypiorek, rzodkiewke, salate,
kalafiora, brokuly, szpinak, pieczarki.Mieso i wedline tez mozesz jesc,ale chuda
i w umiarkowanych ilosciach np. na obiad ok. 100g miesa.Na obiad mozesz zjesc
talerz zupy, najlepiej warzywnej(bez zasmazek),mieso, 2 galki ziemniakow,ryzu
itp. i surowke.Nie wiem co Ci jeszcze napisac.Moze jak bedziesz miec jeszcze
jakies pytania ,to napisz.A ja postaram Ci sie na nie odpisac.



Temat: Niedokonczony business (wontek) :))).
Obserwujac siebie przez lata bacznie i krytycznie zauwazylem,
ze z czasem czesc upodoban kulinarnych zmienila sie i czesc jednak
pozostala bez zmian.

Przeszedlem ewolucje z lubienia miesa zawsze i wszedzie
do ryb i kurczaka tylko. Nie wyplywalo to ani ze wzgledow
dietetycznych ani jakichkolwiek innych. Tak jakos naturalnie
inne miesa mnie nie kreca specjalnie.

Makaron moge czesto :). I ryz bardzo lubie. Nie wiem skad
sie moja sympatia do ryzu wziela :). Ryz moge na zmiane
z makaronem. Ziemniaczany tez jestem, a jakze. Ziemniaki lubie.
Za kopytka ziemniaczane duzo zrobie :).

Zauwazylem, ze teraz jestem elastyczniejszy. Chetniej jem rozne
potrawy. Wczesniej moje wyobrazenie o obiedzie bylo sztywne.
Teraz jak trzeba, dzien na salacie przezyje i nie bede narzekal.
Moj ojciec, podobnie jak ziec Szopena, ma swoje codzienne upodobania.
On musi miec kawalek miesa na obiad. Bez miesa to dla niego nie
obiad i niezaleznie od zjedzonej ilosci czegos mu wowczas brakuje.

Potrafie tez byc monotematyczny. Jak sie przy..epsze do czegos to
potrafie jesc przez pare dni pod rzad. Ta sama zupe, pewnie bigos
gdybym mial zapasy :) makaron i ryz. Organizm najwidoczniej sam to
reguluje. Po przebudzeniu sie pewnego dnia, wiem, ze mam juz tego
dosyc na pewien czas :).

Z deserami tez jakos po drodze sie rozstalem. Nie jem zadnych duzych
i bogatych w slodkosci. Rzadko udaje mi sie zjesc cala porcje.
Bardzo chetnie sie podziele :).



Temat: SąTuOsobyWażące< 80kg chcące schudnąć ze mną?
wytrzymawszy ;)
Ufff... wytrzymałam. Najbardziej chyba pomogło mi wyjście z domu, po drodze ok.
15.30 kupiłam sobie 10 dkg daktyli i zjadłam 4 sztuki, a po przyjściu do domu, w
ramach obiadu - 4 paluszki krabowe w zalewie - zupełnie mi nie smakowały. I na
tym chcę poprzestać.
Sukces największy polega na tym, że się nie nażarłam, chociaż dietetycznie to
dzień jest do d..., ale trudno, jutro nadrobię owoce i warzywa z dzisiaj.

Mejdejka, bardzo mi się podoba Twoja dietka :) Wprawdzie sama nie znoszę łososia
w żadnej postaci (no, od biedy suhi), ale dietetycznie - jesteś po prostu
wzorowa - oby tak dalej. A co do ssania w żołądku - wiesz, najważeniejsze to do
niego nie dopuścić - jak czujesz, że Cię łapie głód - to chrupnij coś małego -
jabłko albo marchewkę, albo tafelek chcleba chrupkiego - żeby zająć czymś
żołądek - to jest doskonałe rozwiązanie na początek diety. Oby Ci się tylko
maluch na łososia nie uczulił ;)
A co do cukini, to wprawdzie eunika jakieś straszne wizje na jej temat roztacza,
ale ja sprostuję: cukinia SMAŻONA ma 102 kcal, cukinia z wody ma 19 kcal w 100
gramach, czyli jest dietetycznie zupełnie nieszkodliwa, a wręcz przeciwnie ;)
Poza tym też uważam, że jest przepyszna, zwłaszcza ta malutka, bo tych
przerośniętych nie lubię. Hmmmm.... chyba jutro znowu sobie ją kupię ;) A
próbowałas cukini w sałatce na surowo? Jeśli nie - polecam ;)




Temat: Moja dieta.
Moja dieta.
Witam, moja sprawa dotyczy diety - ale takiej, do której doszedłem sam.
Zawsze miałem problemy z nadmiernym objadaniem się, co oczywiscie później
znajdowało swe odbicie w wadze. Moje największe błędy to ciągłe jedzenie
czegoś - nie z głodu, a bardziej nawyku czy apetytu. Niezliczoną ilość razy
próbowałem róznych "sztuczek" dietetycznych - maksymalnie 3 dni udawało mi
się, potem rzucałem wszystko i mówiłem, że od tego jest życie by mieć jakieś
przyjemnosci. Wiem wszystko, że najlepiej jeść mało i w dużych ilościach, ze
obfite śniadanie i brak kolacji itp. itd. - ale co z tego, skoro mi się to
nigdy nie udawało. Próbowałem rzucać nawyk kolacyjny wiele razy, ale
psychicznie i fizycznie nie daję rady; pod wieczór mam największy apetyt. Rano
jest on przeciętny, czasem ciut większy - śniadania zawsze zjadam. Nigdy nie
czułem prawdziwego uczucia głodu, więc obiad jadłem oczywiście z dużym
apetetem, ale gdy czasem (sytuacja wymagała) zdarzyło mi się go nie zjeść -
nie czułem praktycznie żadnej różnicy. Zmierzam więc do sedna; od pewnego
czasu wreszcie udało mi się wskoczyć w jakiś dietetyczny rytm, który o dziwo
przynosi (powolne ale jednak) skutki!! Na dodatek jest mi z tym dosc dobrze.
Rano jem śniadanie (wcale nie obfite, zwyczajne), ono mi zawsze starcza i
dostarcza sytości, w dzień często jem owoce, czasem jakąś przekąskę, nie jem
obiadu - i dopiero dobrą, normalną kolację. Nie dosc że nie jest mi z tym
tragicznie, to trochę chudnę. Co eksperci sądzą o takiej diecie???



Temat: uwaga... zaczynam - kto ze mną?...
To ja kochane. Wielka grzesznica. Niby nic, ale same grzechy. Oj i to jakie.
Ciasto - fakt mkojr dietetyczne, bez curu - ale mąka i masło, pogryzki, serki i
tfu. Nawet łyżka nutelli. Buuuu

Oj jak dobrze, że jutro poniedziałek. Rodzinka idzie precz i moge spokojnie
powrócic do diety.
Wy pisałyście o mięsie. Wędlin nie jadam, mięso na obiad - i to musze przyznać,
że wcale nie tak mało, bo zjadam sobie porządny obiadek. Bo sniadanie małe,
potem jakis jogurt czy cos i dopiero duży obiad. A to dlatego, że mi pod
wieczór idzie aptetyt. I nic nie poradzę. Ale rano moge nie jeść. Wiec nie jem,
żeby potem zaoszczędzic miejsce na obiad. I jeszcze przyznam sie wam, że
zajadam duże ilości - tfu wypijam - kawy inki z odłuszczonym mlekiem. po prostu
zima wody nie lubię, a taka kawe lurę moge litrami.

No tymczasem ciesze się, że jutro poniedziałek, nie tylko ja zgrzeszyłam - oby
do kolejnego dnia.

Acha. Nie pisałam jeszcze, bo oprócz grzeszenia, miałam przejścia na allegro,
gdzie zostalismy z mężem piekielnie oszukani. Kupilismy fajny wózek, kóry
okazał sie być niefajny ifacet nie zgodził sie zwrócic pieniędzy. A to był niby
taki super sprzedawca. Az serce ściska, czemu na świecie tyle oszustów.

POzdrawiam Pysia



Temat: Obiady prawie listopadowe, na zapas:)
Obiad polski
Dzisiaj "wzielo mnie" na klasyczny obiad polski, bardzo malo dietetyczny. A
moze z powodu zdecydowanego oziebienia? A wiec grochowka na kawaleczku wedzonego
boczku, pokrojonego potem i przysmazonego z cebulka. Groch wole luskany, gotuje
sie szybko, oczyiscie konieczny majeranek na koniec gotowania. Piekny,
chudziutki schab karkowy, zamarynowany w ziolach i oliwie na kilka godzin, potem
szybko osmazony na rozgrzanej marynacie, a nastepnie duszony na malym ogniu.Do
tego kapusta, klasyczna, kiszona, gotowana. Raz na czas mozna sobie uzyc! Na
deser produkty reklamowe mojej corki, ktora piekla rozmaite ciasteczka do
fotografii



Temat: Do Emde!!
a tak poza tym, to dzisiaj juz raz wymiotowalam, zjadlam dwie paczki chleba
wasa ( ok 40 kromek ) i mlekiem zmiekczalam ! idiotycznie sie teraz czuje, ale
rodzice zmusili mnie do obiadu wiec ide kolejny raz do ubikacji ale obawiam się
że nie mam jush sił ... mam jutro wazną klasowke, musze sie pouczyc, i zrobic
jakis durny zielnik :/ czuje sie gruba !!! zjadlam dzisiaj jush z 400 kcal a z
obiadem bedzie tak z 1500, zle sie czuje :((( sama niewiem ile bylo na obiad,
ale to wszystko nie bylo dietetyczne, sam tluszcz, fee :( jakies mieso z
sosem :/ (sos najgorszy bo z tluszczem) oprocz tego pol torebki ryżu i
sałatka :/ no i jeszcze zupa ogorkowa zabielana smietaną, sama niewiem ile to
bedzie kcal ale tak z 1000 to moze być :((( CZUJE SIE OKROPNIE, A NIE MAM SIŁ
WYMIOTOWAĆ ;(



Temat: Piękny dzień i pięknie
Zupy sa dla Jasia, a o reszte towarzystwa musze jeszcze zadbac. Maz zazyczyl
sobie kotlety z piersi kurczaka, wiec je bedzie mial i przy okazji bedzie dla
Maji. Kupie jeszcze zestaw 'fry up' i bedzie jak znalazl.
Mowie Wam, troche mam dosc robienia tych obiadow dla kazdego cos innego. Jasiek
zupa, Maja makarony zazwyczaj z roznymi sosami (przemycam witaminy i mieso ile
moge w tych sosach, bo ona tylko by jadla produkty maczne, sery, mleko i surowa
marchewke), a dla nas cos dietetycznego. Jeszcze jakby tego bylo malo to lunche
tez sa inne. Maja kanapka plus owoc, a Colm salatka. Te salatki doprowadzaja
mnie do szalenstwa, bo rano trzeba 'dziergac' je, zeby byly swieze.
Co do pizzy Maju, to nie wiem jak Ty (Ty pewnie zdarzylas sie juz
przyzwyczaic), ale one mi tutaj wogole nie leza. Mrozone czy zamawiane sa dla
mnie bardzo niesmaczne.

Ale co tam....Jeszcze tylko 2,5 dnia i przez 2 dni nie dotkne sie kuchni,
ewentualnie herbata czy kawa. Menu jest juz zaplanowane i brzmi smakowicie,
plus w niedziele bede sie objadac w restauracji. Kuzynostwo robi chrzciny w
jakiejs kanjpie.

Haniu z nauka siadania na nocniczek przynajmniej mozemy sie wspierac, marne to
pocieszenie, ale zawsze jakies. Do zobaczenia w czwartek.

Chcialabym Gosia miec takiego meza, ktory ugotuje zupe. Pewnie troche jest w
tym moja wina, bo jakby musial to pewnie cos tam by zrobil. Jak jeszcze bylismy
para to zaprosil mnie na obiad, ktory sam ugotowal, a ja glupia dalam sie
nabrac )))))) hahahaha.




Temat: Przemiana materii sie spowalnia gdy rzadko jemy?
Owszem, ja Ci wyjasnie. Kazda racjonalna dieta zaleca podzielenie dziennej
racji zywieniowej (zbilansowanej kalorycznie) na 4, a najlepiej 5 posilkow
dziennie. Trzy posilki zasadnicze - sniadanie, obiad i kolacje oraz 2
przekaski, ktore tez maja status posilkow, ale mniejszych. Na pewno nie jest
to "podjadanie", bo po prostu jesz jako posilek: malego banana, albo 3
mandarynki, albo jogurt naturalny, albo pomidora i jajko.
Dieta 1000 kcal - czyli uwazana za dosc restrykcyjna, ale mozliwa do stosowania
w dluzszym okresie czasu, przewiduje, ze sniadanie bedzie miec 250 kcal, tyle
samo obiad, kolacja 200 kcal. Pozostale 300 kcal powinno byc rozlozone miedzy
dwie przekaski.

Nie ma mowy o podjadaniu, jest mowa o 5 posilkach, zaplanowanych i absolutnie
dietetycznych.

A odpowiadajac na pytanie, czy jedzac malo ale rzadko sie schudnie, czy nie.
Jesli jest sie osoba bardzo cierpliwa, mozna schudnac. Przemiana
materii "siada", spowalnia sie, ale po dluzszym czasie organizm przyzwyczaja
sie do tego ze dostaje paliwo w trzech racjach, i zaczyna spalac. tyle ze
najczesciej wtedy juz osoby odchudzajace sie traca cierpliwosc i pocieszaja sie
ciastkami i czekoladkami, bo przeciez tak malo jadly i nie chudly, wiec po co
te wyrzeczenia



Temat: uczulenie na zoltko?
aagas78 napisała:

> Jestem ciekawa jak jest u Was z tym kurczakiem. Czy Wasza mala
> je kurczaka, pomimo tak wysokiego uczulenia na jajko?

Kurczak spoko przeszedl. Zuza nie reaguje nawet na rosol, wiec tez jej daje.

> Tak wogole to chcialam sie spytac czym karmisz mala przy takich
ograniczeniach dietetycznych.

Kaszki z owocami rano i wieczorem, obiady to np. rosol+kluski Quinoa (lub ryz)
+jakies warzywa, albo ziemniak (lub ryz)+ sos z wolowiny + warzywa itp. Desery
to najczesciej owoce. Ostatnio na topie jest arbuz, melon i brzoskwinia.
Szczerze mowiac zupelnie brakuje mi pomyslow co jej dawac, a do tego nie jestem
zbyt duzym talentem kucharskim...

Teraz nie chce jesc zupelnie nic, ale to chyba przez te upaly po 30 st C i
udaje mi sie jedynie wcisnac jej kaszke rano i wieczorem. Obiadu skubnie dwie
kluski i na tym konczy




Temat: Wielkie odchudzanie!! :)
Zabraniam CI tak mówić a tym bardziej myśleć!!! Ty beznadziejna!!! Jesteś
wspaniała!! Naprawdę jeszcze nigdy nie widziałam nikogo z takim zapałem
odchudzającego się i posiadającego tak żelazną wolę i motywację! Jesteś moją
dietetyczną idolką - naprawdę podziwiam Cie i to bardzo!! Moim zdaniem jogurty
kompletnie Ci nie zaszkodzą!! Poza tym skoro zrobiło Ci się słabo i ciemno przed
oczami to może trochę przesadzasz? Tzn. chodzi mi o to, że w książce było
napisane że wystarczy trochę ćwiczeń - Ty ćwiczysz bardzo dużo i to pewnie
dlatego - musisz zapewnić organizmowi trochę pożywki. Jogurty też są przecież
produktami jakby nie było dietetycznymi. Też je włączyłam do diety jak już
pisałam (na obiad jogurt i pieczywo ryżowe z czymś tam, bo warzyw nie lubię, a
od samego zapachu tych zup mnie mdli). I mimo to zauważyłam porównywalne efekty
(oczywiście póki się odchudzałam), więc myślę że spokojnie możesz je włączyć do
diety. Podejrzewam, że i tak jesz bardzo mało kalorii dziennie (ja jak się
odchudzałam wyliczyłam że jem ok. 600 Kcal dziennie), więc nie przejmuj się. I
tak zobacz ile jesz dziennie (Kalorii, tłuszczu itd) i ile ćwiczysz. Polecam
L-Karnitynę bo pomaga zamienić zamieniać tłuszcz w mięśnie podczas wysiłku :)
Trzymam kciuki i z całego serca wierzę że Ci się uda - jak nie Tobie to komu??:)
Powodzenia!



Temat: Schudłam 20 kg z wagi 80 kg w 5 m-cy.
Dzieki dziewczyny za wsparcie :)
Ja tak sobie gadam, ale fakt, 6kg mniej, waga stoi ani spada ani rosnie, wiec
nie jest tak strasznie. A i tak juz mysle dietetycznie, bo nie wiem czy
potrafilabym zrobic tlusty obiad na przyklad. Dzisiaj dostalam kawal wolowiny i
kazano mi obiad zrobic, bitki wolowe. Nikogo nie bylo w domu, to ja rach ciach,
wolowina pokrojona i zamiast obsmazyc ja najpierw i dusic potem, to dawaj,
gleboka patelnia, woda, wrzucilam wolowinke, przyprawy itd i sie ugotowala.
Potem wyjelam kawalek dla mnie, reszte zaprawilam maka, a niech se rodzinka ma
troche kalorii.
A wiec dzisiaj jest dobrze. Nie chce mi sie jesc specjalnie, ale wczoraj to
mtyslalam ze pekne. Bede sie starac byc dalej z Wami , bo jestescie super :)
Dzieki i pozdrawiam



Temat: kopenhaska once again
_jagna napisała:

> Aleksa, ty konczysz pierwsza, wiec musisz nam zdradzic jak bedziesz
> "celebrowac", jakie przysmaki pojawia sie na stole ....?

Jagna, no co ty! :-) Ja nie zamierzam celebrować, żadnych "przysmaków" na stole
(oczywiście, jesli masz na myśli słodycze i inne łakomstwa). Tak jak wczesniej
pisałam, traktuję kopenhaską jako wstęp do nowego sposobu odżywiania i nie jest
tak, że juz nie moge doczekać się czwartku, żeby zjeść porządne 5 dań.
Planuję jeść skromnie i dietetycznie: na śniadania muesli/ owsianka+kawa+sok;
obiady warzywa/ryby/fasola i inne strączkowe; na kolacje zupy/warzywa. W
międzyczasie owoce świeże i suszone i ew.orzeszki. I wsio. A - i duuuzo wody!
Rezygnuje zupełnie z piwa (nigdy tak naprawde za nim nie przepadałam),
ograniczę tez znacząco drinki (do tej pory często wieczorami z moim narzeczonym
lubilismy pijac np.rum z colą). A słodycze owszem, będą się pojawiać, ale jako
luksus, i to nie te kupowane, ale sama będe robić np. dietetyczne batoniki.
Od poniedziałku przechodze na dietę monti (bezmięsną).




Temat: Jakas dieta odchudzajaca dla faceta?
Jakas dieta odchudzajaca dla faceta?
Czy sa w ogole takie? Bo nie moge oprzec sie wrazeniu ze wiekszosc diet jest
skomponowana z mysla o paniach.

Moj chlop rzucil papierochy i tyje, tyje....jest troche wkurzony tym faktem i
boje sie ze wroci do nalogu. Wpiernicza jakies tablety dietetyczne wprawdzie,
ale zaczyna sie domagac by mu zaczac gotowac dietetycznie. No ale przeciez
nie zaserwuje mu na obiad dwoch zdziebelek fasolki szparagowej i jednego
mieska kwadracika 1 cm x 1 cm , skoro pracuje ciezko. Jak go zywic?




Temat: niedzielny obiad u teściowej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
niedzielny obiad u teściowej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dzień dobry wszystkim, czytam sobie to forum i wychodzi mi że tu sami
superspece kuchni są :)
Mam nieśmiałą wielką prośbę więc o poradę: co byście wymyślili prostego i
zarazem ciekawego na niedzielny rodzinny obiadek? Utrudnienia są trzy:
1. ja nie jestem mistrzem kuchni, a gości ma byc 20.
2. będę gotowała nie w swojej kuchni (nie ma tam wielu udogodnień)
3. MUSI byc zimna zupka i coś z piersi kurczaka np. (dietetycznego).
Wierzę w Waszą pomoc i z góry dziękuję wszystkim.A.



Temat: Co najczęściej gotujecie na obiad?
Uwielbiam takie tematy.
1.U nas najszybsze danie to ser smazony. Dobry ser takie przynajmniej za 15-18
zl/kg. Edamski jest w sam raz. Kroimy w plastry i panierujemy jak schabowego.
Najlepiej jeszcze przed smazezniem wsadzic do lodwoki, zeby panierka dobrze
przywarla. Smazy sie bardzo krotko na bardzo duzym ogniu. Do tego dietetyczne
ziemniaczki. Kroimy ziemniaki w mundurkach w plasterki (surowe), kladziemy na
balszke i posypujemy sola i ziolami prowanslaskimi. na to kladziemy kilka
plasterkow maselka i do piekarnika na 200-220 swtopni i co jakis czas mieszamy,
zeby maselko sie rozprowadzilo.
Sos czosnkowy ja robie tak: jogurt, lyzka majonezu, czosnek i koniecznie
koperek. przyprawic wg. uznania, ja glownie wegeta.
Do tego pasuje jakas skromna salatka, moga byc pomidory pokrojone lub pekinska
z pomidorkiem.
Obiad cudo, a proste jak drut.
2. nalesniki ze szpinakiem ja robie tak. Szpinak na patelnie i do tego czosnek
(duzo) i przyprawy i ser stary na malych oczakch ( duzo). Tym nadziewam cienko
usmazone nalesniki. I jak juz pozawijam to na patelni praze chwilke ziarna
sezamu i na to klade nalesniki i miodzio wychodzi z tym sezamem.
3. nalesniki z serkiem bialym na slodko. Serek ucieramy z cukrem waniliowym i
normalnym i do tego dajemy rodzynki. Nadziewamy nalesniki i polewamy je
wczesniej zrobionym sosem truskawkowym. Sos truskawkowy:mrozone truskawki
(rozmrozone) i cukier. Poezja.
4 pizza-dla mnie chyba najprostsze danie, ja na to mowie sprzatanie lodowki.
Przepisu nie podam, bo robie na oko.




Temat: Książka kucharska, 365 przepisów
jaką ja bym książkę kupiła
ja bym kupiła książkę, która zawierałaby przynajmniej 50 propozycji tygodniowych obiadów, po 20 jakichś bardziej dietetycznych, 20 "normalnych" i 10 na ekstra okazje. Ponadto dokładne listy tygodniowych zakupów potrzebnych do realizacji tych obiadów w danym tygodniu, (z ilościami na 2 i 4 osoby, powiedzmy, tak, zebym mogła sobie bez własnego siedzenia co tydzien nad planem i spisywania listy zakupów, korzystac z gotowców. Plus oczywiście przepisy na te wszystkie potrawy. Warunki - 80% dań musi byc do przygotowania w pół godziny, reszta moze byc bardziej pracochlonna. dania z łatwo dostępnych składników, ok 10% mogłoby być bardziej wyszukanych, typu mleka kokosowe czy sosy ostrygowe. Inspiracje z różnych kuchni europejskich. zdrowe potrawy, nowoczesne metody przyrządzania to równiez warunki, jakie taka książka musiałaby spelniać. Propozycje tygodni wegetariańskich, zbilansowane jadłospisy. I zeby to nie były az tak pospolite dania jak schabowy z ziemniakami i zurek z jajkiem, bo do tego nie potrzebuję książki kucharskiej. I taką książkę to bym kupiła.



Temat: do mam karmiacych, czy Wy tez macie taki apetyt??
Ja własnie dzisiaj zdałam sobie sprawę, że muszę uważać na to, co....myślę!
Otóż po ciązy zostało mi myślenie o żarciu: a czy dosyć, a czy zdrowo, a czy
nie wiadomo co. I teraz łapię się na tym, że myślę o jedzeniu, co będe jadła na
kolejne posiłki, co ugotuję rodzinie, czy aby mam w domu wystarczający
zapas "zagryzek" (chleb chrupki, jogurty, owoce, miód) itepe, a takie
nieustanne myślenie o jedzeniu to pierwszy krok do katastrofy! Moze trzeba
sobie znaleźć jakieś zajęcie?! (myslałby kto że jest mało "zajęcia" przy
niemowlęciu :-)!) Jestem mamą dopiero dwa tygodnie, ale nie obejdę się bez
deseru po obiedzie (wafelek, budyń, lody (dzisiaj czekoladowe) koktajl owocowy
(to z tych zdrowszych), jakoś w ciąży nie miałam apetytu na słodycze, co się
stało?! A obiad przeważnie gotuję dwudaniowy (fakt, że staram się aby był
dietetyczny), ale i tak mam poczucie, że za dużo jem!
(ech, idę sobie zrobić herbatkę laktacyjną! :-(( może mnie apetyt odejdzie...



Temat: CHUDNIEMY część III :)
U mnie co prawdam 10 kg spadlo od poczatku odchudzania (co widac po spodniach)
kupilam 3 pary za malych spodni i we wszystkie wchodze. Zeszloroczne bez paska
przelatuj mi przez biodra.
Ale na tym koniec chwalenia sie i musze sie przyznac do totalnej dietetycznej
porazki w ostatnich dniach. Dwie imprezy, 2 obiady u mamy a na zakonczenie
pizza zamias obiadu w dniu dzisiejszym. na wage nie wchodze, ale od jutra
powrot do diety, zastanawiam sie nad jedzeniem zgodnym z grupa krwi i nie wiem
czy nie sprobowac. Chociaz nie bedzie to latwe. Narazie rezygnuje z kawy. Nadal
duzo wody mineralnej. Zero pieczywa i makaronow i ziemniakow. Do tego mniej
nabialu. Duzo warzyw i owocow. temu pora roku sprzyja.
I najwazniejsze powrot do codziennych cwiczen, bo bez tego ani rusz.
Zobaczymy jak mi to pojdzie.
Pozdrawiam was goraco. Agnieszka



Temat: Ranking - dobre "paskudztwa"
Witam wszystkich
Niedawno odkryłam to forum i dopiero się "wciągam" :)
No właśnie miałam zapoczątkowac taki wątek, ale okazało się, że już jest.
To ja zaproponuję:

1. Piernik kętrzyński, jedyne ciasto z pudełka, które mi smakuje. Piekę go w
wersji ulepszonej, jaką proponuje producent na opakowaniu - dodaję miód,
bakalie, a na wierzch polewę czekoladową już samodzielnie przyrządzaną. Kroję
na pół i przekładam dżemem z czarnej porzeczki. Dla mnie pycha i znajomi też
zachwyceni.

2. Fix Knorra do potraw chińskich. Smażę pokrojoną pierś kurzęcą i
różnokolorową paprykę i wrzucam do tegoż sosu już ugotowanego. Razem pichci się
jakiś czas. Podaję z ryżem i grecką sałatą

Używam też ciasta francuskiego mrożonego Bliklego. Robię z nich paszteciki z
mięsem. Aha, kupiłam tez parę razy mrożoną strudel francuski od Bliklego - są 3
nadzienia: wiśnia, jabłko i brzoskwinia z sosem waniliowym, chyba, że coś
pokręciłam. Super deser na gorąco po wystawnym obiedzie, ja podałam po chrzcie
dziecka. Goście wsuwaja obiad, a strudel sie piecze a potem wyjeżdża gorący na
stół. Mozna dodac lody.
Poza tym jak rodziny nie ma w domu i się akurat nie odchudzam (rzadko) kupię se
czasem mrożone frytki Aviko (chociaz nie wiem, czy to się nadaje do tego wątku,
bo jak je zrobię dietetycznie, w piekarniku, to za cholerę nie smakują mi)

Uff, ulżyło mi, że te półprodukty nie są tak wielkim grzechem. A jeśli są, to
znaczy że nie tylko ja grzeszę :)
pozdrawiam
agata




Temat: Schudłam 20 kg z wagi 80 kg w 5 m-cy.
asiekok_28 napisała:

> Oj dziewczyny, ale mialam obiad dzisiaj wcale nie dietetyczny. Makaron z
sosem
> z pieczarek i sera mascarpone.

A ja wczoraj i dziś też mam na obiad roladki z piersi kurczaka nadziewane
duszonymi pieczarkami z cebulą i brokuły. Oczywiście kurczak duszony.



Temat: kto jeszcze bierze się za siebie 1 stycznia? ;))
4 stycznia - co u Was? ;)
U mnie dietetycznie bardzo przywoicie. Gorzej z ćwiczeniem - jest fatalna pogoda
a ja jestem ciśnieniowcem, więc cały czas kręci mi się w głowie albo jest mi
słabo, już nawet zaczęłam pić kawę, bo inaczej w ogóle mam problem z
podniesieniem się do pionu. Plus jeszcze przyplątała się @ :( Liczę, że za parę
dni to się unormuje, bo naprawdę chcę poćwiczyć.
Jem w normie, nie mam jakichś napadów łakomstwa czy ciągot z cyklu "coś bym
zjadła". No i dzisiaj miałam jeden z moich koszmarnych snów dietetycznych: taki,
w którym śni mi się, że jem i jem i jem, żołądek już mam pełny, ale jem dalej,
jakbym chciała pęknąć. Straszne. Na szczęście to tylko sen...
Moje menu?
śniadanie: kawałek kabanosa drobiowego, 1 kromka chleba + kawa z mlekiem 0,5%
II śniadanie: kawałek kabanosa + kromka chleba.
obiad: puszka tuńczyka + 1 sucharek
podwieczorek: serek wiejski light z łyżką miodu + 1/3 obwarzanka
na kolację pewnie będzie dziecinny deserek jabłkowy bo widzę, że sporo węgli
dziś zjadłam. Może jeszcze jakieś małe warzywo dorzucę, ale nie bardzo mam
pomysł, co.

MH8, czy szanowna Pani bywa jeszcze na forum? Jak Ci się zaczął rok? Odezwij
się, proszę :)




Temat: Wiosenne wzmagania /dzenniczek dietetyczek:))
jestem, jestem :)
Dietuję dziennie, alem się do książki dorwała i nie miałam jakoś weny do
włączania kompa.
Więc u mnie było dziś 1190 kcal (norma-ideał) w następującym rozkładzie:
śniadanie - reszta mieszanki horteksowej z krewetkami z wczoraj + Ciniminis
II sniadanie - serek wiejski light z 2 łyżeczkami miodu, 2 sucharki Mamut
obiad zjedzony na dwa podejścia - sałatka z kukurydzy, papryki, brokułów i
rodzunek :)
do tego mleko do kawy. Doczhodzę do wniosku, że nawet mi się podoba takie
dietowanie, muszę tylko nauczyć się liczyć kalorie "na oko", bo przez DC wyszłam
mocno z wprawy. No, ale ćwiczenie czyni mistrza.

Punisherko, cieszę się, że wyszłaś obronna ręką z próby ogniowej... tfu!
grilowej :) Ja jestem zdania, że czasmi można sobie pozwolić na cos nawet
niedietetycznego, byle w ramach limitu. Naważniejsze to nie zwariować ;)

Amelko, jeśc powinnaś co 3 godziny - wtedy się zmieścisz z posiłkami, a przy
okazji nie dopuścisz do powstania uczicia głodu - bo wbrew pozorom on wcale nie
jest na diecie wskazany - wtedy łatwo sięgnąć po cokolwiek, nie zawsze
dietetycznie dozwolonego. A rady Punisherki jak najbardziej powinnaś sobie wziąc
do serca.

pozdrawiam i wracam do czytania ;)




Temat: dietetyczne plany weekendowe
dietetyczne plany weekendowe
No wlasnie, weekend zbliza sie wielkimi krokami, u mnie za oknem sloneczko i
zastanawiam sie jak umilic sobie te dwa dni. I tak, jesli chodzi o ruch to
pewnie wybiore sie na wycieczke rowerowa nad jeziorko, wieczorem
poogladam "Troje", moze wybiore sie na jakis spacer. A jedzonko? Dzisiaj
weekend zaczne nadziewanym baklazanem, jutro klasycznie: sniadanie omlet,
lunch: pomidory z mozarella, obiad: salatka z krewetkami + serek kozi. Planow
na niedzielne menu jeszcze nie mam, ale zaraz zajrze do watku "przepisy":-)))
Zycze wszystkim plazowiczkom wspanialego weekendu!!!
pozdrowionka



Temat: Witajcie dziewczynki w sierpniu !!!
iryska2604 napisała:

> Toz to obłęd.Mnie też dzisiaj porąbało- Najpierw pomyłam podlogi(
>a jest tego!),potem troche nabłyszczyłam ale to był mus przy moim
>zwierzyńcu.

A potem będzie: "Ojej, ale mnie boli kręgosłup!!!"

>Potem zrobiłam obiad z dwoch dań nie wiem po jaka cholerę i edlismy
>go na dwie tury.Nie mogę przestawic sie na dietetyczne gotowanie i
>zmniejszenie porcji,

No ładnie to tak się obżerać przy chorym kręgosłupie?

>muszę nocno "trenowac" bo cukru od cholery i ciut...A potem to
>zrobiłam sobie sjestę i do 4 spałam.A co...

A co? A rośnie cukier, cholesterol i pupa.




Temat: do Szaronistow,Szinuistow i reszty lewicy
Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

> Masz racje, ze dyskusja nie na to forum,ale poczulem sie wywolany do tablicy
> (apropos Szinuj, to nie lewica).
wiem :-) to byla jawna prowokacja z mojej strony, nie gniewaj sie!

> Szkoda, ze nie wybierasz sie do Tel-Avivu.
> Straciles naprawde dobry obiad.
Naprawde? Np gdzie? Pamiejtaj Tomku o moich dietetycznych restrykcjach
A pozatym Tobie latwiej podjechac do Jerozolimy niz mi do Tel Awiwu.

כהנא חי



Temat: kamak23
Nie idzie mi... :(((
Wczorajszy dzień był straszny, zjadłam normalny obiad( tzn 2 krokiety i
surówkę), na stołówce uniwersyteckiej, kurczę, czemu tu nie maja dań
dietetycznych.... :( A to wszystko dlatego, że nie chciało mi sie gotować...
:(((
Na kolację też przegięłam, 2 owocowe jogurty, czyli ok 300 kcal...
Nic nie ćwiczyłam...
Wieczorem wypiłam pysznego drinka, malibu z mlekiem, czyli słodki likier +
mleko którego nie piłam ponad miesiąć...zagryzłam suszonymi morelami...wiem, że
mają duuużo cukru...Potem nie mogłam zasnąć, miałam rewolucję w brzuchu, co nie
powinno z resztą dziwić, po takim połączeniu...I bardzo bolał mnie żołądek,
wypiłam herbatę z mięty i trochę pomogło...
Brak mi słów, jedno mi sie ciśnie na usta: IDIOTKA! Jestem nią i to
udowodniłam...
Dziś rano na wadze nadal 82,5 kg...zamiast do świąt schudnąć to pewnie jeszcze
przytyję...ale cholera, przecież to wszystko zależy ode mnie!!! Tylko że Ja to
słaba jestem...



Temat: do mam które chca schudnąc..
do mam które chca schudnąc..
wczoraj sobie własnie uświadomiłam jakie błedy zywieniowe robie i dlaczego
kiedys nie mogłam schudnąc mimo że bardzo mało jadłam..teraz na szcęscie nie
mam takich problemów bo schudłam więcej niż przytyłam w ciązy..ale powiem wam
co się dowiedziałam..często jadłam jogurt z owocami i uważałam że to jest
lekki posiłek, dietetyczny, kanapki zawsze jadłam z wedlinka i na to jakiś
pomidorek albo inne warzywko, na obiad zawsze jak mięsko to do tego pełno
surówkiii bo uwielbiam..i takich przykładów można by wyliczać i
wyliczać..przypadkowo trafiłam na diete niełączenia i co sie okazuje że
płatki z jogurtem albo owoce z jogurtem tucza a nie odchudzają..że kanapki
trzeba jeść albo z samą wedliną albo z samymi warzywami, albo ziemiaczki z
warzywami ale bez mięsa, a jak mięso to tylko ziemiaczki albo nawet frytki
ale wtedy bez surówki..
poznałam wypowiedzi wielu kobiet które opisywały własnie ta diete i naprawde
chyba w nia wierze..zwłaszcza że nie wymaga wyrzeczeń..tylko trrzeba jesc z
głową..pozdrawiam serdecznie ..od dzis zmieniam nawyki żywieniowe by nie
przytyć,,,,całusyyy



Temat: Witajcie dziewczynki w sierpniu !!!
Toz to obłęd.Mnie też dzisiaj porąbało- Najpierw pomyłam podlogi( a jest
tego!),potem troche nabłyszczyłam ale to był mus przy moim zwierzyńcu.Potem
zrobiłam obiad z dwoch dań nie wiem po jaka cholerę i jedlismy go na dwie
tury.Nie mogę przestawic sie na dietetyczne gotowanie i zmniejszenie
porcji,muszę nocno "trenowac" bo cukru od cholery i ciut...A potem to zrobiłam
sobie sjestę i do 4 spałam.A co...



Temat: Krzywa cukrowa. Jaki miałyście wynik ?
c.d
Rozpisalam sie bardzo,ale moze Wam to cos pomoze w zmianie diety.I pamietajcie
naszym wrogiem jest stres (hamuje wydzielanie Insuliny), a sprzymierzencem
wysilek fizyczny.Czasem zdarza mi sie jakis blad dietetyczny,ale wiem,ze na taki
moge sobie pozwolic jedynie w porze obiadu lub podwieczorka,bo wtedy wyrzut
Insuliny jest najwiekszy.I np. ostatnio zjadlam schabowego z frytkami i mialam
wartosc 122mg%,ale wiem,ze to na wlasne zyczenie.Moja rada- modyfikujcie
diete.Lepiej jak wprowadzicie do organizmu wiecej tluszczy,niz weglowodanow.
Pozdrawiam wszystkie slodkie ciezarowki!



Temat: moze i mi ktos zechce pomoc :)
ojciec pewnie lubi tradycyjne dania, ale np.
możesz tą "znudzoną" pierś kurczaka upiec w piekarniku - możesz ją czymś nadziać
(np. pieczarkami - ale nie wiem, czy może je jeść). Chude mięso to także indyk -
pieczony filet jest bardzo dobry. Super jest też chuda ryba (np. dorsz),
pieczona w folii alu. Lekkie i dietetyczne pulpety w sosie pomidorowym :) też są
fajne.
Z zup - pomidorowa (bez śmietany), wszelkie warzywne (bez kapusty, kalafiora,
brukselki), krupnik, ziemniaczana, botwinka. Dodatki do obiadu to np. gotowane
warzywa, albo lekka sałatka z pomidorów.
Podstawowe info znajdziesz także tutaj: www.chirurgia.pl/dieta2.html



Temat: "Mój Nikifor" wygrał festiwal w Karlowych Warach
Ale sie Waszmosc wysililes i oczywiscie nie na temat! Wspanialy film, swietna
rola p.Krystyny, z ktora mialem ogromna przyjemnosc rozmawiac podczas obiadow w
Poznaniu w niegdysiejszej restauracji "Dietetyczna".Gratulacje!!!
A Ty chlopcze nie wiesz nawet, ze juz dawno, dawno temu krazyl dosc tandetny
dowcip, iz Gomulka, to byl Nikifor polskiej mysli ekonomicznej. A co wspolnego
z tym ma dr Cimoszewicz, to juz rzeczywsicie trudno zrozumiec...



Temat: terroryzmy-debilizmy kuchenne
Hehehe, cos mi sie przypomnialo. Moj Ojciec, ogolnie niegrymasny i doceniajacy
kuchnie zony (sam mial wtedy kilka swoich popisowek tylko, ostatnio mocno
poszerzyl repertuar), wyrazil kiedys swa opinie o smazeniu nalesnikow, ze to
mianowicie latwizna jest. No i moja Mama, stojaca akurat nad patelnia, wyszla z
siebie i wetknela mu wzmiankowana patelnie w garsc. Jak takie latwe, kochanie,
to sobie poradzisz. I konsekwentnie wyszla do pokoju, zeby pobojowiska nie
ogladac i okrzykow nie sluchac.
W efekcie na obiad byly duszone pieczarki w ilosci dietetycznej, przeznaczone
pierwotnie na farsz do nalesniczkow.



Temat: moze tym razem cel zostanie osiagniety:)
moze tym razem cel zostanie osiagniety:)
czy kiedykolwiek uda mi sie osiagnac chociaz jeden cel?
moj 1 cel to 55kg, a potem........chcialabym 52kg wazyc, ale czy w moim
przypadku to mozliwe?:(
dzisiaj w sumie niezbyt dietetyczny dzien
sniad. platki fitstyle z mlekiem (mniejsza porcja gdyz wyjelam mniejsza miseczke)
2 sniad. kanapka z serem zoltym, !!!!!!!!!!!!!!!!!ciasto melba!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
obiad. zupa koperkowa i 2 nalesniki z powidlami
kolacja (co dopiero nastapi) serek waniliowy danio



Temat: Od tygodnia nie jemy słoiczków :)
Od tygodnia nie jemy słoiczków :)
No zupełnie i wcale :)
Moja podobno straszliwie alergiczna córa okazała się być uczulona na jakiś
składnik Bebiko (odkryłam to dzięki Wam :)), więc jada z nami obiady. Sami
gotujemy dietetycznie - mało soli, oliwa z oliwek, zero smażeniny, a Młoda
jest zachwycona.
Gulasz węgierski (z pomidorami, bez papryki świeżej, masa ziół)
Spaghetti z klasycznym sosem (pomidory, czosnek, cebula, oliwa z ol.)
Cukinia faszerowana (farsz jak na gołąbki)
Kuskus z warzywami
Zupka pomidorowa

Wszystko pachnące od ziół, pikantne w miarę i pyszne :) Olga ani razu nie
miała kłopotów z brzuszkiem.
I jaka oszczędność ;)




Temat: WEGETARIANIE NIE JEDZA RYB!!!
Jak go zwał, tak go zwał. Prawdę mówiąc jeśli ktoś mi mówi, że jest
wegetarianinem, mam w nosie, czy jest konsekwentny czy nie, wiarygodny czy nie,
dietetyczny czy ideologiczny. Jego rzecz. Ale kiedy ktoś jedzący inaczej niż ja
znajdzie się pod moim dachem, jako gospodyni dokładam wszelkich starań, żeby go
należycie ugościć zgodnie z jego przekonaniami (o ile jest to możliwe, bo np.
koszernej kuchni dla ortodoksyjnego żyda prowadzić nie jestem w stanie). Gość
rzecz święta. Natomiast od gościa oczekuję, że a) jeżeli na stole znajdzie się
mięso jedzone przeze mnie lub innych uczestników przyjęcia, zniesie to bez
szemrania, b)nie będzie do posiłku opowiadał krwistych kawałków z rzeźni o tym,
co tam robią biednym zwierzątkom, c) na pytania o swój wegetarianizm odpowie
chętnie ale ze spokojem, nie próbując nikogo nawracać. Ze swej strony obiecuję
krótko a skutecznie spacyfikować wszelkie docinki na jego temat, gdyby takowe
były.
Niebawem wychodzę za mąż za wegetarianina. I to ja będę gotować, więc problem
jest mi znany od podszewki. Wiem jednak, że w domu moje zdanie na temat
jedzenia będzie uszanowane i jeśli zechcę zjeść na obiad gulasz albo kotlet
schabowy, nie wywołam tym niczyich protestów ani niechęci, że o wykładach
umoralniających nie wspomnę. O męża natomiast będę musiała zadbać, żeby
odżywiając się tak jak chce, miał w jedzeniu wszystko, co mu potrzeba - białka,
tłuszcze, witaminy etc. I żeby jeszcze to wszystko było urozmaicone i dało się
zjeść :)



Temat: ile i co jedzą roczniaki??
zapomniałam napisać, że mój Mały
ok. 8.00 zjada kaszkę na mleku JUNIOR (gęstą)
ok. 9.30 Danio
nastepnie trochę piersi przed drzemką i jak obudzi sie na obiadek to wcześniej
wspomniana zupkę (razy dwa) i np. ryz z owocami
ok. 20.00 kaszka (gęsta) lub kanapka z czym tam chce (czasem po trochę jednego
i drugiego)
Międzyczasie podgryza sobie ciasteczka zbożowe, chlebek dietetyczny, biszkopty,
mój obiad 9ale tylko parę kęsów) i bardzo dużo soków pije....




Temat: MARCEPANNY I MARCEPANY
no to będziesz miała niezłe plamy ) ja czasami przeklinam tę marchewkę!

my dziś na obiad mamy zapiekankę z fasolką i polędwiczką w beszamelu - świetna
dietetyczna potrawa mężuś dostanie na kolacje, bo spotkamy się u lekarza i
dopiero po nim wrócimy razem do domu.

aga i krzys



Temat: połóg po cc
Urodziłam synka przez cc w 41 tygodniu. Cięcie miałam w sobote o 19.15 a o 5
rano już byłam na nogach, położna zciągnęła cewnik, pomogła się umyć i poszłam
do małego. Przez całą niedzielę małym zajmowały się położne, ale jak tylko
chciałam mogłam go dostać do siebie tylko nie kazały go nosić. Dopiero na stałe
dostałam Pawła w poniedziałek, w środę byłam w domku, szwy zciągali mi równo po
tygodniu. W niedzielę dostałam do jedzenia kisiel, w poniedziałek rano kaszkę,
a na obiad delikatna zupa jarzynowa, a potem już powolutku wszystko tylko
dietetyczne.Krwawiłam po cc dokładnie 13 dni, moj lekarz powiedział, że po
cięciu zazwyczaj krwawi się krócej niz po psn.
Pozdrawiam Agnieszka i 8 miesięczny Pawełek.



Temat: Wigilia.
Pozdrawiam spod choinki, już własnej, do niedawna płockowej.
Wigilia w tym roku po mojemu, tzn. potraw 12, ale w malutkich
ilościach, tak by się nie obeżreć (mamunia już tylko słabo
protestowała przy nakładaniu np. śledzi na malutkie gustowne
naczynka - ona wolałaby po półmichu). Dzięki temu nikt nie umierał,
a konsumowaliśmy: barszcz z uszkami/pierożkiem kapuścianym dla
nieletniego; śledzie marynowane, czosnkowe i pomidorowe; sandacz
pieczony (za karpiem nikt z nas nie przepada), groch z kapustą,
kotleciki rybne na zimno z sosem chrzanowym; sałatka jarzynowa -
"święta" sałatka mojej babci i mamy, która zawsze pojawia się na
rodzinnych uroczystościach, pierogi z kapustą i grzybami, piernik
(no, w dwóch wersjach), kompot z suszu.
Oba święta były zaś u teściów.
Na święta moja mama zawsze wcześniej szykowała jakieś pieczyste,
które 25go tylko wstawiało się do piekarnika. W tym roku moja
teściowa szarpnęła się na gęś. Mięsko dobre, acz cholernie wysuszone
(chyba dietetycznie miało być). Jutro natomiast mamy trzeci dzień
świąt, odpoczywamy po świętach właściwych i mamy zamiar dojadać
pysznościowe resztki uszek, pierożków, śledzików, tak zwany obiad
gwizdany. Na deser wino i orzechy.
Jak dobrze, że mam niedzielę niepracującą.



Temat: Lepiej łyknij wody
Bezalkoholowe wesele jest jak dietetyczna golonka
Alkohol towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. Tą używkę znają też inne ssaki
i np. słonie usilnie poszukują sfermentowanych owoców, bo lubią ten stan po
spożyciu. Oczywiście - każda używka uzależnia, ale tak drastyczne odcięcie się
od tradycji uważam za bezsens. Napoje, zawierające znany produkt fermentacji
towarzyszyły biesiadom od zawsze. Jezus z Nazaretu, na godach w Kanie
Galilejskiej, gdy zabrakło wina, jakimś cudem załatwił "dziewięć stągwi
kamiennych przedniego wina" - jak głosi pismo. Nie wody ani soku - wina
właśnie. Jeśli wiecie, że wsród waszych najbliższych są alkoholicy - spróbujcie
ich spacyfikować. "Jak się tato nie zaszyje - wyprosimy z wesela" - można aż
tak drastycznie. Możliwym rozwiązaniem jest rezygnacja z destylowanych
alkoholi - wyłącznie wino! Szampan do toastów, czerwone i białe wytrawne do
obiadu, słodkie domowe, produkcji babci do deserów. Nie jestem trunkowy, ale
gdyby mnie zaproszono na bezalkoholowe wesele - odrzucił bym zaproszenie i
powiedział dlaczego. Jestem osobą dorosłą i przy takiej okazji mam prawo
wznieść toast czymś co zawiera alkohol. Próba wprowadzenia prohibicji w USA
skończyła się katastrofą i powstaniem potężnej mafii, zarabiającej na produkcji
i przemycie alkoholu. Nie po to idę na wesele, by pociągać w kiblu z
piersiówki. Wole zostać w domu.



Temat: dziś padł rekord
Zapraszam a pogrózek sie nie obawiam u mnie mozna dostac łózko polowe do spania
nawet w osobnym pokoju.Las był rzeczywiscie dzis wyjatkowej urody i
spacerowiczow bez liku /nawet juz mamy górski zwyczaj witania sie na szlaku/.
Spacerek przedłuzył sie do trzech godzin wiec nie zrobiłam obiadu bo pora na
Kwadransowe grubasy .
Obiadek/dietetyczny / był wieczorkiem.
Na szlak wyciagam coraz wiecej znajomych.



Temat: Troche dziwna sprawa
Rozumiem, że Twoja żona chce wprowadzić zdrowe odżywianie dla całej rodziny
stąd ten pomysł )) U nas jest tak - jestem na diecie cukrzycowej i właściwie
niewiele mi wolno jeść w tej ciąży. Obiady robię dietetyczne i mąż i córka też
takie jedzą bo dwóch gotować nie będę. W sklepie robię zakupy dla siebie a
mężowi mówię, żeby dokładał do koszyka to na co ma/mają ochotę. W domu jest
piwo i są słodycze i wiele innych rzeczy których mi nie wolno ale przecież nie
będę zabraniać im jeść rzeczy które lubią tylko dlatego że ja ich nie mogę.
Tzn. chętnie ograniczyłabym im te słodycze, chipsy itp. z innych względów
takich jak np.tycie ale nic na siłę. Dlatego też uważam że Twoja żona trochę
przesadza tym bardziej że w normalnym przebiegu ciąży nie ma jakiś strasznych
ograniczeń żywieniowych a podczas karmieniu jeśli dziecko nie ma alergii tylko
na początku stosuje się dietę stopniowo dokładając coraz to nowe produkty.




Temat: handlowcy na promenadzie OSZUkUJĄ!!
A mnie dziś sprzedano ohydne filety z kurczaka.Poprosiłam dwa,pani szybciutko
zważyła,wrzuciła do torebki foliowej i kolorowej "zrywki".Ja wrzuciłam do
siatki. W domu po wyjęciu okazało się,że sa zupełnie białe z jednej strony-jakby
ugotowane i zapaszek mają przedni :( Niestety już nie zdążyłam ich odnieść.Także
jutro dietetycznie:sama fasolka z ziemniaczkami na obiad.W końcu się odchudzam,nie?



Temat: przymierzam się do I od 17.11 - ktoś się przyłączy
Ja dorzucam do wczorajszego menu troszke orzeszków ziemnych i
troszke sałatki, niestety z uszkami. Stała taka malenka miseczka od
tamtego tygodnia i skusiałam sie wczoraj o 22 ;/ a dzisiaj rano
dokonczyłam bo zostały 3 uszka dosłownie :(
dzisiaj do tej pory:
8 - koncówka sałatki + 200g chudego białego sera
12 - 2 plasterki poledwicy sopockiej + po 2 plasterki pomidora i
ogórka + kilka oliwek
14.30 - serek wiejski
aha i jeden choinkowy cukierek - jak mama przyjdzie z pracy to kaze
jej schowac i nie mówic gdzie sa :)
18 - coś :) - znalazłam wczoraj przepis na jajka faszerowane serem
feta to moze sobie zrobie 2 takie
a i pewnie sie szykuja orzeszki bo jak chłopak przyjdzie to pewnie
bedziemy film z orzeszkami ogladac :)
Musze cos tresciwszego jesc około 18-19 bo dopada mnie taki głód o
22 ze musze cokolwiek zjesc. Robie własnie błąd bo albo nie jem nic
od obiadu czyli 15-16 albo jakis plasterek wedliny. A wczoraj
skusiłam sie w ten posób na ta sałatke która wcale nie była
dietetyczna!!
Aha i chciałam sie pochwalic ze wybrałam sie jedna dzisiaj na 1,5
godziny na siłownie ;) - alez mnie duma rozpiera ;p. Pojeździłam
troszke na rowerku, troszke pobiegałam na siłowni i porobiłam
troszke innych ćwiczeć.
Martusia pilnuj sie na imprezce ;). Ja jak wypije to nie panuje nad
soba i pozeram wszystko co mam pod reka od słodyczy poczynajac a
skonczywszy na białym chlebie ;/ . Mam nadzieje ze Ty jestes
twardsaz :)
Buźka ;*



Temat: Moja bolączka - surówki
Letnia - pomidorowa
Moja i męża ulubiona latem, jak jest sezon na pomidory:
- pomidory - dużo :o) kroimy na ósemki - oczywiście należy wyciąć gniazda
nasienne;
- cebulę - też sporo, chyba że ktoś nie przepada, kroimy w cienkie półplasterki;

polewamy to wszystko sporą ilością śmietany, albo jogurtu (dietetycznie ;o) ),
solimy i pieprzymy do smaku.
Jak ktoś nie lubi skórek, można pomidory wczęsniej sparzyć i obrać.
Jadamy ją na kolację + chlebek z masełkiem, ale można dać i do obiadu oczywista.




Temat: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam!
hej, chętnie się dołaczę. Ja zaczełam dsb w piątek 17.10. Pierwsze 2 dni ok ale
w niedziele bylam na obiedzie u brata i wszstko byloby ok, bo dania byly
dietetyczne tyle że wciągnęłam szarlotkę z lodami... :-(( ale wczoraj i dziś
dalej dietka.
jakieś może 3 lata temu byłam już na tej diecie i przez 2 tyg schudłam 4,5 kg a
mój chłopak 8,5! Wiem że najważniejsze to konsekwencja i dodatkowo ruch bez tego
nie ma dobrych efektów. Ale zacznę ćwiczyć po pierwszych 2 tygodniach.
3mam kciuki za Was, no i za siebie :-)))




Temat: zaglada tu jeszcze ktos kogo znam?;]
Mi idzie dobrze...
Z wczorajszego dnia jestem bardzo zadowolona:

sniadanie: pol kostki chudego twarogu, z pomidorkami, ogorkiem i
rzodkiewka
w pracy: duzy jogurt owocowy dietetyczny, kawka
obiad: piers z kurczaka, salata, rucola, kawka
Potem bylo bieganie (jakies 7 km)
kolacja: warzywa z patelni, posypane odrobina chudego sera (zjadlam
to na dwa razy z odstepem 1,5 godziny)...bo ja lubie czesto jesc

I na dobra sprawe moge juz probowac jesc jedynkowo, bo juz ani nie
mam owocow, ani jogurtow owocowych...
Wczoraj byloby duzo pokus, bo na wieczor bylam u kolezanki z Kanady
na imprezie z okazji Swieta Narodowego Quebecku i bylo duzo
jedzenia...ktorego nigdy na oczy nie wiedzialam...szkoda ze nie
moglam sprobowac...ale dalam rade

Pozdr



Temat: gruba baba w sklepie czyli...
gruba baba w sklepie czyli...
czyli z czego trzeba się tłumaczyć. strona jeszcze nie wisi więc może nie ma
sensu zaczynać nowego wątku... Ostatnio byłam z Agnieszką w sklepie. I przy
kasie, przede mną stała g.b. Młoda. Miała kilka bułek i ser, coś tam jeszcze.
Uśmiechała się do sprzedawczyni (chyba trochę się znały) i powiedziała: wie
pani, przyszłam coś kupić bo od rana nic nie jadłam. To taki obiad będzie..
skąd ja to znam? znam w każdym razie. Wstyd. jest mi wstyd kupować jedzenie,
czuję się jakbym popełniała jakieś przestępstwo. Osoba która wygląda tak jak
ja powinna być na nieustającej diecie. gazel fri stajl w domu i ti-dzi na
ramieniu. Lekkie pieczywo dietetyczne w koszyku. Tak mogę funkcjonować. "nie
lubię jeść w miejscach publicznych" - powiedziała kolejna g.b. (czytaj:
wstydze się jeść przy ludziach ze względu na skojarzenia).



Temat: Pytanko o chrzciny...
jeśli chodzi o obiad to podałabym jednak zupkę jakąś. Żeby nie dokładać Wam
roboty proponuję coś prostego, np. rosół, ale podany inaczej. Nie z makaronem
tylko z groszkiem ptysiowym. Tanie to jest dosyć, nie trzeba gotować, a będzie
inaczej niż zwykle
zrób dużo surówek, w taki upał to najlepiej wchodzą. Jakaś grecka sałatka,
jakaś polska tradycyjna z ogórka, sałaty, pomidora z winegretem
o ciastach się nie wypowiadam bo nie umiem piec, może sernik na zimno, podaje
się taki lekko schłodzony z lodówki, można zrobić wersję dietetyczną np zamiast
śmietany dać jogurt naturalny
co do ubranka to cienka koszulka i cienkie spodenki ze skarpetkami, może coś na
główkę i już, nie wiem czemu chcesz poduszkę?
zależy ile synek ma
pozdrawiam i życzę udanej imprezki

aga




Temat: A co z odchudzaniem w czasie świąt?
W Wigilię zjem tradycyjną polską kolację (może mniejsze porcje:-), a w Święta
mam tradycyjny irlandzki obiad, więc pieczony indyk i warzywka jak najbardziej
dietetyczne :-) A potem się zobaczy. Ale nie zamierzam przerywać odchudzania na
dłużej, szkoda rezultatów :-)




Temat: książki dziecięce o rodzeństwie i problemach
O kupie to ja z całego serca polecam "Kupę"
www.wydawnictwodwiesiostry.pl/opis_ksiazki.php?id_ks=9
Pisałam kiedyś o niej na Książkach, ale z chęcią powtórzę:
Ma w sobie coś z encyklopedii, coś z komiksu, pisana troche żartem, ale zdecydowanie poważnie
traktuje problem. Zawiera wiele ciekawostek - które nie ukrywam i mnie zaskoczyły. Opisuje system
trawienny i preferencje dietetyczne różnych stworzeń. Wyjaśnia po co właściwie jest kupa,
skąd się bierze i dlaczego. Nie omija żadnego krępującego pytania z tej dziedziny. Można sie
dowiedzieć komu i do czego przydajej się jej zapach, komu służy za budulec, a komu za obiad
Dla mnie rewelacja. Choć znam takich, których na pewno wprowadziłaby w zakłopotanie.

Moje dzieci (2,5 i 4) zakwalifikowały ją do książek ulubionych.




Temat: Przybylem do raju tj. do USA. No i co z tego jak
Najzdrowsza wyżerka w obronie granic
Wprawdzie stawka jezd dietetycznie zmniejszona o 18% ale za to pozostałe 82% to
samo zdrowie. Na śniadanie "biale szaleństwo" obiad kasza jaglana - pęczak każdego dnia tylko inny rozmiar i rzadko ziemniaki kolacja kaszanka i smalec z cebula ale smakował do dziś pamiętam ten smak ...

be all you can be, join the army, travel all around the world, meet interesting
people and kill them.




Temat: Z przykroscia infromuje.
zdaje :))
Cytuje puste pudeleczko: Frischkäse mit Knoblauch und Kräutern, 100 G, CHF
1,53, Energiewert 302 kcal, Eiweis 6g, Kohlenhydrate 4g, Fett 30g. Jako "caly
obiad" pudeleczko nie wydaje mi sie byc bledem dietetycznym :)). Slodkiego nie
lubiem, ten ze szczypiorkiem i rzodkiewka robie sobie sama, ale "Budget mit
Kräuter und Knoblauch" to jest po prostu TO :)).

Xurek




Temat: Woz Kamila, Siostra Teresa i lekcja Rafala (MjM)
ciocia i Hanka denerwujace i sztuczne bardzo!!!
puszczenie na imprezie tego przeboju disco polo było także przesadą. pewnie
którys Chochoł, bo Ridza naszego kochanego o taki brak gustu nie podejrzewam.
nie wiem, czy zauwazyliscie, ze kiedy w Grabinie Hanka oferowała ciotce
dietetyczne pulpety cielęce na obiad było jeszcze jasno, a przeplatali to scena
warszawska, kiedy to serialowa młodziez rozpoczynała zabawę, czyli była 21, bo
tak sie umawiali. Mogliby chwile Ci scenarzyści pomyślec....
ale to pierwszy odcinek w tym tygodniu, jaki mi sie udalo zobaczyc, wiec niech
im bedzie. Dobre i to:-)




Temat: co dziś jadły nasze maluszki?
mój Bartuś je wszystko jak leci od 2 m-cy.nie gotuję więc nic pod niego już na
szczescie ale normalne obiady: schabowy, sosiki z ziemniaczkkami, ryżem lub
kasza jeczmienną, jajecznica, parówy, serki różniste i dżemy, kanapki itp.ma 8
zebów więc nie zamulam go papkami ani nie wymyslam nic dietetycznego bo chłop
jak dab, vhodzi tez od 2 m-cy już i pożera wszystko! najlepiej lubi frytki z
rybką i pizzę, którą o zgrozo jadł ze mną ok.północy ostatnio. cóż było zrobić
jak się dziecko obudziło i zobaczyło co mama pałaszuję? on tak wtedy patrzy że
nie mogę mu nie dać...a nadwaga mu raczej nie grozi:)




Temat: Mięsny rynek
Odrobina przyjemnosci sie tez w zyciu nalezy!Cały czas nie patrzeć na wagę nie
mozna-ja np. nie obzeram sie jak dzika ale nie powiem,lubie smacznie
zjesc,preferuję konkretne smaki.Całe szczęście że nie przepadam za
słodyczami.Ale nie umiem i na razie sie nie uczę -choć juz powinnam ograniczyć
sie do dietetycznego jedzenia.Dziś na obiad np.miałam piersi z kurczaka ale ich
nie smazyłam tylko z nich zrobilam roladki z szynka ,serem i
pieczarkami.Zrobiłam sos serowy i zapiekłam.Kalorii to pewnie trochę miało...




Temat: wzdęcia, zaparcia! Poradźcie coś proszę
wzdęcia, zaparcia! Poradźcie coś proszę
Witajcie! napewno niejedna z Was zetknęła się z tym problemem i wierzę ,że mi
pomożecie. Mam już dość ciągłych zaparć i wzdęć prawie po wszystkim co zjem.
Nie mówiąc juz o tym aby schudnąć, jem naprawdę o wiele mniej i dietetyczne
rzeczy. Dolega mi trochę wątroba (nie mam woreczka),nie jem smażonego, bardzo
mało mięsa - na obiad wogóle itd. a dolegliwości ciągle są. Obawiam się ziół
typu Figura bo ponoć na dłuższą metę uzależniają tzn. rozleniwiają jelita i
po odstawieniu problem jest jeszcze większy?. Proszę o Wasze rady.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.



Temat: Parowary Tefal-zbieram opinie!
Uzywam codziennie, jest swietny. Mam taki z pokretlem. Nie wiem ile pradu zzera.
Zaczelam uzwac, bo maloznek przeszedl na diete. Gotuje warzywa, ryby i mieso.
Ryby i mieso w folii alominiowej - wtedy wszystkie soki tam zostaja. Jak dla
mnie rewelacja. Jarzyny kroje bezposrednio do pojemnika, posypuje swiezymi lub
mrozonymi ziolami. Mieso - na ogol indyka (maz na diecie...) kroje w kostke i
bejcuje czesto przez noc w rozmaitych zalewach - oliwa z oliwek + ziola w
roznych konstelacjach - z czosnkiem, porem, cebula albo z suszonymi owocami i
jablkiem, z winem itd. W 15 minut mam obiad. Wlanie wrzatku z czajnika zamiast
zimnej wody skraca czas pieczenia takiego zabejcowanego i pokrojonego miesa do 5
minut.
Tak jak przestalo to urzadzenie rok bezczynnie w szafie i nie wiedzialam po co
to kupilam, tak teraz sobie nie wyobrazam zycia bez tego.
propozycje:
1) brokuly, fasola itd - z mrozonki lub surowe
2)cukinia w plastry + kilka plastrow marchewki + kilka plastrow pora
3)ziemniaki w plastry posypane rozmarynem, papryka i czosnkiem + kilka kropel oliwy
4) losos, sola itd skropione cytryna i przyprawa do ryb zawiniety w folie
5) indyk w kostke + ciut oliwy + pokrojone w kosteczke 2 suszone sliwki, morele,
jablko (moze byc tarte na tarce) + cynamon + kilka kropli balsamico + 3
palsterki pora
6) karczek wieprzowy w kostke + przyprawa go gyroska + plaster cebuli
I mozna tak dlugo. Bardzo szybko, bardzo latwo, bardzo dietetycznie (no, moze
poza ta wieprzowina :)




Temat: moze tym razem cel zostanie osiagniety:)
22 kwiecien
w koncu udal mi sie prawie dietetyczny dzien:)
sniad. platki owsiane z jablkiem
2 sniad. 2 kromki z zoltym serem
3 sniad 2 wafle ryzowe i jogurt pitny
obiad zupa-krem marchewkowy
podwieczorek pomarancza
kolacja 2 kromki z zoltym serem
i to chyba by bylo na tyle



Temat: kamak23
Brak słów....
Wściekła wściekła wściekła na samą siebie jestem, że nie potrafię długo
wytrzymać i trzymać rygor. I wiem, że nikt mi nie pomoże, tylko ja sama...mogę
sobie pomóc. I próbuję ale mi nie wychodzi :( mam za słabą wolę i nie potrafie
się trzymać swoich postanowień... :( Jak zmienić swój charakter, stać się
konsekwentnym i wytrwałym, silnym i upartym...Nie ma na to łatwego przepisu,
wiem...
Boję się jojo...czuję się ciężko choć dziś było ok, sniadanko i obiad całkiem
dietetyczne, gotowany kurczaczek z zielonym ogórkiem i papryką. Wczorajsza
kolacja...szkoda gadać, to raczej była wyżerka, coś mnie napadło i nie mogłam
się pohamować... :(
Generalnie jest źle, głownie z popędem do jedzenia, ciągle jestem głodna i
głodna, i w żołądku, i oczami... :( Co za tym idzie, samopoczucie mam do
bani... :(



Temat: porzebuję wsparcia, karmię na żądanie
Jeżeli mogę doradzić co drugie śniadanie jajko na miękko po wiedeńsku czyli
ugotowane na miękko, wlane do szklanki i do tego podrobiony chlebek. Moja Gabi -
też 11 miesięcy zajada się tym. W te dni w które nie je jajka podjada moje
śniadania a ja jem bardzo dietetycznie albo daje jej owoce ze słoiczka. Na
obiadki próbowałaś kasze na przykład jaglaną czy gryczaną niepaloną z mięsem i
warzywami? Ja ostatnio dawałam z naszego obiadu kluski śląskie, zrobiłam taką
potrawkę z indyczka czyli podrobiłam go lekko i zrobiłam z rosołku sosik do tego
buraczki. Mniam. Dzieciaki lubią takie rzeczy.Mojej córci jak coś nie pasuje co
jej daje to wisi na cycu podobnie.



Temat: 1 PAŹDZIERNIKA
JESTEM ZA!
Też już mam dosyć. Ostatnio było naprawdę fatalnie u mnie. Po prostu fatalnie.
Nie dość że się napychałam na maksa to później musiałam to wszystko zwrócić.
Czułam się fatalnie.
Od dwóch dni (więc prawie od 1.10!) nie jem nadprogramowo i nie rzygam.nie
wiem jak długo uda mi się wytrzymać.nie wiem. mam tak już dość tego syfu, że
muszę coś z tym zrobić!
staram sie jeść w miare normalnie czyli tak jak kiedyś. wczoraj zjadłam tosty
na obiad. może to nie jest najzdrowszy styl odżywiania ale próbuję sie skupić
przede wszystkim na tym na co mam ochotę. w rozsądnych ilościach.mam dość
stosowania diet myślenia non-stop czy dany produkt mogę zjeść czy może węgle
są o wysokim IG????ciągle białko-węgle-tłuszcz...od tego się zaczęło.
w pierwszy dzień "postanowienia poprawy" jadłam pierogi i tak sobie myślałam,
że kilka miesięcy temu nie wzięłabym czegoś takiego do ust. pierogi! ba, nie
wzięłabym chleba do ust.
teraz chcę żyć i jeść inaczej. nie chcę zasmiecać mojego ciała tonem
niepotrzebnych rupieci. mam zamiar jeść w rozsądnych ilościach ale to co
lubię. myślę, że ten cały rozstrój w jedzeniu był spowodowany tym rygorem
dietetycznym, który sobie wcześniej narzuciłam. mój móżg i ciało tego nie
wytrzymały i rzuciłam się na te wszystkie czekoladki, wafelki i inne bzdury w
ilościach nieprzywoitych.
TERAZ MUSI BYĆ INACZEJ!
pozdrawiam



Temat: 1 posilek dziennie?
mniej problemów
Sillio,
też mialam ostatnio podobny problem: odstawilam na miesiąc tabletki anty po
kilku latach regularnego brania. Ale wszystko jest ok. Muszę dodać, że przed
okresem zawsze mam wielki apetyt, wtedy jem nie patrząc na kalorie. Potem
wracam do mojego "nieszczęsnego" jednego posilku dziennie. Jestem zadowolona.
Inaczej bylo kilka lat temu, na diecie 1000 kcal. Czulam niewielki glód przez
caly czas, ale schudlam dużo, na stale. Przybylo mi potem tylko 3 kg, żadne tam
jo jo. Ostatnio jednak znowu pojawily się stresy i zajadanie problemów. Do
diety muszę być silna psychicznie, a nie bylam. Nie bylam w stanie narzucić
sobie takiego reżimu jedzeniowego, jak kiedyś (1000 kcal). Wszystko potoczylo
się naturalnie. Powiem szczerze, że ciężko mi bylo nie myśleć schematycznie i
przestać jeść wielki obiad, śniadanie, pieczywo. teraz jem TYLKO WTEDY, KIEDY
JESTEM GLODNA I NIC PONADTO. I jest naprawde ok. Mam normalny okres, zawsze
przed nim jem dużo :) Ważne dla mnie bylo, żeby się nie stresować w czasie,
kiedy okres mial nadejść- może to tylko moje psychiczne nastawienie. Pozostanę
przy jednym posilku. Polecam wsluchiwanie się w swój organizm, w swoje cialo.
To lepsze niż wszystkie dietetyczne schematy. Pozdrawiam. PS.W problemach
hormnalnych Jogger polecal czarną malwę. Iris.



Temat: odchudzanie
hej hej :))
Anusiu już się nie mogę doczekać dygresji w związku z przerabianą lekturą:))

Mój dzień dzisiejszy zaczęłam niezbyt zdrowo rano kawą bez mleka i cukru, na
lunch kawą bez mleka i cukru, potem na obiad ser brie+jeden różowy grapefruit
(cytrus+białko mleka, żeby się lepiej trawiło z serem to pewności nie mam ale
miał być dojrzewający..) Na kolację, którą własnie kończę - dwa kiwi. W ogóle
to po kopenhaskiej mam niedobór owoców i przesyt sałatą, ale muszę nad tym
jeszcze popracować.
Nie chce mi sie jeść od tych wszystkich wiadmości, które przyswajam od rana. To
naprawdę jest bardzo przykre.

Jutro jeszcze nie wiem na co mam ochotę ale albo szpinak albo pierś kurczaka z
jabłkami, bo taki przepis wygrzebałam w sieci, który nieco zmodyfikuję i
uproszczę i można dodać kwaśne jabłka z tymiankiem teoretycznie do każdego
kawałka drobiu i albo usmażyć, zapiec albo whatever.
Wczoraj kupiłam brązowy ryż i tak trzymam w szafce na wszelki wypadek ale
obiecałam sobie, że nie będę go nadużywać, chociaż IG=50. Może coś robiłyście z
takim ryżem? Planuję kiedyś w przyszłości z warzywami.

Jeszcze jedna zdrowotna dygresja... zastanawiam się nad marchewką, wiem że na
surowo tarta itp. nie jest groźna ale gotowana ma bardzo złe recenzje, podobnie
zresztą jak buraczki czerwone. Trochę mnie to dziwi, bo zawsze lubiłam gotowane
buraczki, jakbyś Anusiu coś doczytała na ten temat byłabym bardzo wdzięczna z
informację, bo agick chyba marchewki nie jada.

Pozdrawiam dietetycznie

Niespodziewajka




Temat: Generacja XXL
trudne dzieciństwo, brak akceptacji otoczenia i wiary w siebie zagryzane
kostkami cukru - wierzyłam że dam radę, że zrobię wszystko zeby schudł, po 25
latach robię wszystko żeby wiecej nie przytył, to nie problem gotować
dietetycznie, problem żeby zrozumiał,żeby obiadu, śniadania, kolacji z
wystarczającą ilością kalorii nie doprawiał nie wiem jakim cudem przemyconego
batonika, w nocy nie wstawał i cukru nie wyjadał, koszmar dla niego i rodziny,
która MUSI się podporządkować i niech nikt nie powie, ze to tak łatwo. Raczej
psycholog może mieć pole do popisu, ale najpierw trzeba tam 130 kilogramowego
mężczyznę zaprowadzić!



Temat: dieta nielaczenia od jutra - kto sie przylaczy?
oto propozycje proteinowych sniadan z ivillage. Wiem, ze niektore propozycje
brzmia conajmniej dziwnie, ale co tam, jak juz robimy rewolucje w sposobie
odzywianie, to rownie dobrze mozemy isc za ciosem i jesc zupe na
sniadanie:))))))

1. kawalek bialego sera z suszonymi figami i garscia orzechow (najlepiej
migdalow)figami
2. plasterki jablka I lodygi selera naciowego posmarowane maslem
migdalowym (?) – nie wiem, czy w Polsce mozna dostac, moze zastapic
orzechowym:)
3. owsianka z odrobina masla (lub mlekiem sojowym), rodzynkami I
migdalami.
4. jajka. np. z feta I szpinakiem.
5. jajka I owsianka – to juz troche za wiele moim skromnym zdaniem;-)).
6. resztki z obiadu – np. kurczak lub mieso zawiniete w liscie salaty z
pomidorami
7. jagody, pomidory I feta wymieszane z extra-virgin olive oil (to wg mnie
dla odwaznych;)))
8. shake proteinowy z owocami I lyzaczka masla migdalowego, mozna dodac 2
lyzki platkow owsianych (hmmmm……)
9. jogurt (nie niskotluszczowy!) z migdalami (orzechami nerkowca) I jakis
owoc..
10. muesli wlasnej roboty.
11. warzywa na parze lub podsmazane, posypane ziarnami (pestki slonecznika,
dynii, etc.)
12. Zupa. polecane na chlodne dni. prosta zupa jarzynowa + kurczak, tofu,
odrobina brazowego ryzu – do wyboru. podobno utrzymuje staly poziom cukru przez
wiele godzin

moze ktoras z was to zainspiruje (ja jestem ciekawa doznan smakowych przy
probowaniu pozycji nr 7......)
no i jeszcze jedno: pojawia sie tu (nawet 2 razy!!!) moja ulubiona owsianka na
mleku sojowym - czy wg was to zgodne z dieta nielaczenia???

pozdrawiam dietetycznie




Temat: Wyd. Dwie siostry-ksiazka"Kupa"
Właśnie niedawno nabyłam. No nie moglam sie oprzec pokusie ;-)
Wsiąkłam w lekturę na całego. Ma w sobie coś z encyklopedii, coś z komiksu,
pisana troche żartem, ale zdecydowanie poważnie traktuje problem. Zawiera wiele
ciekawostek - które nie ukrywam i mnie zaskoczyły. Opisuje system trawienny i
preferencje dietetyczne różnych stworzeń. Wyjaśnia po co właściwie jest kupa,
skąd się bierze i dlaczego. Nie omija żadnego krępującego pytania z tej
dziedziny. Można sie dowiedzieć komu i do czego przydajej się jej zapach, komu
służy za budulec, a komu za obiad ;-)
Dla mnie rewelacja. Choć znam takich, których na pewno wprowadziłaby w zakłopotanie.

Przedzial wiekowy okreslony jako 8-12 lat wydaje mi się z lekka zawyżony. Moj
4-latek - pasjonata biologii - dostanie ją już w tym roku pod choinkę.




Temat: universalna ksiazka kucharska
universalna ksiazka kucharska
kiedys dostalam w prezencie wznowione wydanie przedwojennej ksiazki
kucharskiej, ktora zawierala przepisy kulinarne na caly rok, dzien po dniu i
sezon po sezonie. jest to wydanie urocze i ma swoja wartosc literacka, bo
jest pisane oryginalnym jezykiem, nawet nazwy produktow zachowane.
interesuje mnie czy przy ogromnej ilosci nowych ksiazek kucharskich ktos moze
pokusil sie o wznowienie takiej ksiazki we wspolczesnej wersji...
ta przedwojenna ksiazka jest rewelacyjna, bo rozwiazuje problem typu: co dzis
ugotowac na obiad. niestety zyjemy w 21 wieku gdzie czas jest istotny i
wartosc dietetyczna potraw rowniez.
czy ktos moze slyszal o takim wydaniu?



Temat: Atrakcje Świnoujścia
To Nie Gospoda, tylko U Gospodnika. Adres: ul. Rybaki. Daja dobre jedzenie.
Codziennie dostaje sie waze zupy oraz sa dwa zestawy drugiego dania do wyboru.
Jest tez danie dietetyczne ale nie polecam. Ogolnie mile miejsce. Obsluga
szybka, nie ma tlokow. Wyprobowalam wszystkie miejsca, to jest najlepsze. Obiad
kosztuje 8 zl.

Tego typu stolowka jest tez w innej czesci Swinoujscia i nazywa sie U Nataszy.
Nie bylam tam wiec nie wiem jakie maja jedzenie. A ceny te same.

Pozdrawiam,Magda



Temat: POSTANOWIONE
Rapida, ja chyba jestem ten sam typ, co ty. Mogłam nie jeść obiadu czy kolacji,
ale drożdżówki lub cosik słodkiego to u mnie były na topie.
Od stycznia wzięłam się za siebie i schudłam (razem z kopenhaską)już 7 kg. Ale
np. mogę jeść zdrowo i dietetycznie bez chleba i zie,mniaków i słodyczy przez
miesiąc, ale jak mnie napadnie to nie ma siły na powstrzymanie. I tłumaczę
sobie że tylko troszkę zjem... z tym, że jak się sięgnie po troszkę to potem
już leci coraz więcej. Kiedyś oglądałam jakiś program, w którym Ilona
Felicjańska opowiadała o swoim odchudzaniu po 2 ciążach. I ona powiedziała coś
co właśnie jest też moim problemem: chcąc schudnąć i trwać w postanowieniu
diety, nie wolno sięgnąć po pierwszego paluszka, pierwsze ciasteczko, pierwszą
kromeczkę chleba lub bułeczkę, czy też odrobinę ziemniaczków. Jak się raz
sięgnie to potem już samo leci to jedzenie i ciężko zatrzymać taki apetyt.
Ja mam tak samo. W kopenhaskiej nie je sie prawie węglowodanów, czyli chleba,
ziemniaków, słodkości i mogę bez nich żyć i nawet w tej chwili mnie do nich nie
ciągnie :-)Oby tak też było po dietce, obym nie sięgnęła pierwszy raz... A po
miesiącu może raz w tygodniu...



Temat: zawzięłam się i wygram :):):)!!!
Dziś ósemka wróciła (( (waga 58,1), ale nie na długo mam nadzieję. Dziś znowu
za późno zjadłam obiad, ale na szczęście był dość dietetyczny . Sereczek
oczywiście na kolację też był . Zobaczymy jak waga jutro. Najpierw
zrezygnowałam ze słodyczy, potem z pieczywa, teraz walczę z późnym najadaniem
się, może trzeba będzie jeszcze z czegoś zrezygnować? Oj ciężkie jest życie
odchudzających się. Nigdy dotąd nie musialam się odchudzać, ważyłam 54kg odkąd
skończyłam 14 lat, myślałam, że po ciąży po prostu wrócę do tej wagi bez
problemu a tu kicha.
Kasiu, na początku września zeszłego roku byłam w Krakowie na weekend i tam
zaczęłam przeczuwać, że jestem w ciąży - z Krakowa mam wiele miłych wspomnień.
Pozdrawiam Cię ciepło




Temat: uwaga... zaczynam - kto ze mną?...
:-)
Pysiu szybko mi idzie ale to tylko i wyłącznie przez moją przykrą przypadłość,
która najzwyczajniej w świecie nie pozwala mi dużo jeść a to dlatego że jak za
dużo zjem to potem męczę się cały dzień i nie jem wcale. Wolę więc jeść mniej a
zdrowiej. Jedynie w niedzielę pozwalam sobie u rodziców na duży obiad wogóle
nioe dietetyczny i ciasto z ciasteczkami. To taki mój dzień szaleństwa
Niestety potem często musze to odpokutować... wole wiec nie ryzykować w
pozostałe dni tygodnia Siłą rzeczy jestem na przymusowej diecie.




Temat: "Lekka kuchnia"
"Lekka kuchnia"
Poratujcie mnie prosze pomyslami.Plisss.
Jestem mezatka od pol roku,umiem gotowac ale tradycyjnie,po polsku czyli
tlusto,duzo miesa,malo jarzyn.Teraz moj maz mnie ocenil tak:ze dobrze gotuje-
owszem,ale on nie chce juz jesc po "mojemu"Prosi mnie o lekka kuchnie,ni to
wloska,ni to dietetyczna.Co ja mam w takim razie gotowac na te obiady?Jak go
pytam poradz,to mowi,ze on nie umie gotowac...



Temat: Schudłam 20 kg z wagi 80 kg w 5 m-cy.
Witam moje panie !
Wielkie gratulacje urwania 1 kg Gosiowniczku brawo oby tak dalej.
Gosiowniczku byłabym Tobie wielce zobowiązana w sprawie tych przepisów.
Tak jak wczesniej pisałam nie mam dużego doświadczenia kulinarnego. Po 13-
diowej diecie dopiero trzeci tygodzień jestem na takiej diecie jak czytałam na
forum tutaj czyli mniej jeść, same warzywa i owoce, pieczywo sporadycznie
(ciemne lub chrupkie) itd. I tak właśnie robię nie wim czy to źle czy to
dobrze, ale nie odczuwam potrzeby jadania mięsa jajuż to zadko np. tylko w
weekend (gotowana piers z kurczaka), a tak na obiad jadam gotowane warzywa.
Asaneczko tak zdecydowanie powinnaś jesc tak jak pisała gosiaczek mało ale
często, duzo pic wody i to na prawdę działa tylko trzeba mieć troszkę
cierpliwości i wiary w siebie, a jak nie masz to my tutaj jesteśmy od również
od tego żeby sie wspierać. Także trzymajcie sie dziewczyny!!! Powiem wam, że
nic mnie tak nie zmotywowało jak tutejsze forum. Tylko szkoda że jest nas tak
mało, wiekszość już schudła i nie chce juz tu zaglądać, ale to nic damy radę.
Gorąco i dietetycznie pozdrwawiam
P.S A co myślicie o płatkach śniadniowych Frutina czy Fitness np. z maślanką?
Madzia



Temat: Schudłam 20 kg z wagi 80 kg w 5 m-cy.
Oj dziewczyny, ale mialam obiad dzisiaj wcale nie dietetyczny. Makaron z sosem
z pieczarek i sera mascarpone. Fakt, ze tego sosu nie bylo bardzo duzo. No i
jestem najedzona jak nie wiem ze co. Makaron chyba tez trzeba czasami. Bo
ziemniakow nie jem, chleba tez nie, czasami deski, ryz i makaron jadam
sporadycznie.
Apropos tej diety Mayo. Nie jest taka straszna, troche warzywek tez jest i
nawet raz jest salatka owocowa. Jakos dacie sobie rade :)
A jezeli chodzi o mieso to pewnie ze dobrze jesc. Dieta musi byc urozmaicona i
zawierac rozne rzeczy. Rowniez czekoladke czy kawalek ciacha co jakis czas.




Temat: A ja uparcie... 3.11.04 ;-)
ewok ja ci dobrze radze;))
wmuszaj cos rano w siebie. jakas drobnostke. bo pozniej twoj obiad, chocby nie
wiem jaki byl dietetyczny zostanie przetworzony w TLUSZCZ!! posluchaj sie choc
raz!! :DDD

nienawidze sniadan, ale TO jest motywacja abym w drodze do pracy wcisnela w
siebie choc dwa kawalki wazy z serem..
no i moj popierzony cukier, ale to inna bajka.




Temat: 16 grudnia
uhm, upiekłam piernik... Wylizałam po nim garnek (pyyycha!!!) i zjadłam resztę
orzechów, co się nie załapały do piernika - czyli 50g jak obszył (niewinne 300
kcal).
Na obiad była sałatka z kap. pekińskiej, oliwek i suszonych pomidorów, kalorii
milion, bo sporo oliwy, lampka wina i risotto... Biegałam potem, ale co z tego...
Włączył mi się tryb zimowy "jak-nie-zjesz-czegoś-ciepłego-to-umrzesz", a
ponieważ jadam teraz poza domem (no bo taki czas w pracy), to ciężko znaleźć coś
dietetycznego... Chyba trzeba szykować plan B na sylwestra - worek zakrywający
to i owo. Chociaż w sumie i tak nie mam po co - Sylwestra świętuję w pracy,
żadnych balowych kreacji nie przewiduję...



Temat: Sobota! :)
Witajcie!
Ha, też miałam dzisiaj rzeżuchę! Z własnej hm hm uprawy parapetowej. Na
śniadanie kromka chleba pełnoziarnistego z pastą warzywną i rzeżuchą, do tego
kefir (kubełek 200 ml).
Przegryzka = II śniadanie - winogrona, ok.150 g
obiad - zupa krem z pora i ziemniaków, do tego kawałek macy. Kupiłam dziś macę
razową, jejku jakie to pyszne! Zwykłą też lubię, ale ta jest po prostu
rewelacyjna! Tylko że taki "plasterek" to 60 kcal...
potem zamiast zjeść normalnie, to coś niestety podgryzałam - w sumie poszły
jeszcze 3 kawałki macy, 2 korniszonki, parę moreli suszonych, plasterek żółtego
sera, jeszcze miseczka zupy..... dużo zielonej herbaty. W sumie objedzona jestem
a jeszcze nie miałam czasu na żadne spacery ani inną aktywność - cały dzień przy
komputerze.... taka praca :(
Raczej mało dietetyczny dzień dzisiaj. Jutro też pracuję, ale będę miała dla
odmiany sporo ruchu i poza domem, więc daleko do lodówki :))))



Temat: czwartek
Podziwiam, podziwiam...
Ja po świętach jakoś nie mogę się pozbierać :(
Dziś już było lepiej, około 1400 kcal - a byłoby świetnie, gdyby nie 3 jajka
czekoladowe (60g=330kcal). Pocieszam się, że niedługo zjem wszystkie słodycze i
nie będzie pokus :))))
Teraz piję wodę i staram się nie wchodzić do kuchni, żeby nie ulec pokusie :)
Roboty ogródkowe mam zaplanowane na sobotę. Oby nie padało... Jutro dużo pracy,
więc nie będzie kiedy podjadać :) No i cały dzień poza domem - ale ma to wadę,
że jem w mieście obiad, ciężko jest znaleźć coś dietetycznego...nawet sałatki są
albo z majonezem, albo z bardzo dużą ilością oliwy. A może pójdę na wege sushi?



Temat: Aktywne odchudzanie?
Od klku lat mam ten nawyk
To moje podjadanie to chyba tak jak papieros u palacza
(NIGDY nie palilam).

Palacz zajmuje papierosem rece, a ja zajmuje jedzeniem usta ...

jaga_22 napisala:

pia.ed ja podobnie jak ty mam taki słomiany zapał,tyle,ze ja nie podjadam,nie
czuje takiej potrzeby.Ale zjadam teraz polowę porcji i dziś miałam na obiad do
drugiego dania kaszę gryczaną to zjadłam jej tylko troszkę,symbolicznie bo mi
język uciekał.Gorzej bo nie umiem się wyrzec zup a nie umiem gotowac zup
dietetycznych,musi być choć mała kostka.I jak się wyrzec rosołku?Ja mogę nie
mieć ciasta,słodyczy .....



Temat: Koniec ciąży i wymioty?????????//
Koniec ciąży i wymioty?????????//
A ja znów wymiotuje, prawdopodobnie dlatego ze juz nic mi się nie mieści w
brzuchu, do porodu zostały mi jeszcze 2 tygodnie, rano mam mdłości , cos tam
zjem suchego -mdłości miną w południe jest ok. a wieczorem wymiotuje, bo
chyba zatrzymało mi sie trawienie, a nie jem nic specjalnego, same
dietetyczne , lekkostrawne rzeczy, z obiadów 2 daniowych już 2 tyg. temu
zrezygnowałam.CZy któras z Was tez wymiotuje w 9 m-cu ciązy?Czy moze byc to
objaw zblizającego się porodu? Mam tez zgagę?



Temat: MENU
pyszny dietetyczny kurczak duszony z cukinią
Witam.
Ostatnio znalazłam i od razu wypróbowałam b.dobry przepis na kurczaka duszonego
z cukiną.Jest to niby przepis na dwie porcje,ale mi starczyło to na aż 4
obiady.Wg.przepisu jedna porcja zawiera 183kcal.Bardzo szybka w przyrządzeniu
ok 30min.
Składniki:
2 piersi kurczaka
sos sojowy
2małe cukinie
cebula
ząbek czosnku
1/2konstki bulionowej-najlepiej warzywnej lub ziołowej
2 łyżki oleju
sól pieprz,koperek
1. Piersi kurczaka opłukać,pokroić w dość grubą kostke.
Skropić sosem sojowym i wstawić do lodówki na ok 10 min.
2. cukinie umyć obrać pokroić wg.uznania w kostke,plasterki jak kto lubi
3. cebulę obrć, umyć posiekać i podsmażyć na oleju, następnie przełożyć ją do
garnka ,dodać cukinię i wyciśnięty ząbek czosnku-chwilę gotowac.następnie
włożyć mięso dodać kostkę bulionową(ja dodałam jarzynke bo akurat wtedy kostki
nie mialam i też dobre było:)-można wlać 2/3 łyżki wody.Dusić pod przykryciem
10-15 minut.
4.Na koniec posypać koperkiem:)
Palce lizać:)
przepis zgodny z 1 fazą i ponadto niskokaloryczny-POLECAM:)



Temat: Schudłam 20 kg z wagi 80 kg w 5 m-cy.
Hej!
Nie jestem tu nowa, ale głównie czytam wasze listy, czasem coś napiszę. Mam do
zrzucenia jeszcze 2 kg. Bardzo mało i bardzo trudno :) Nie mam nadwagi (160cm i
52 kg) ale te dwa kg mi przeszkadzają. Ale opornie mi to spada. Inna sprawa że
nie stosuje bardzo rygorystycznej diety. Śniadanko 6:30 - zupa mleczna (płatki
owsiane, kasza jęcznienna, manna, razowy makaron), 10-11 w pracy jogurt,
surówka, 16:00 obiad (mniej lub bardziej dietetyczny), kolacja jogurt (albo
nic). Zero słodyczy, pieczywa, ciast itp.
Po prawie 4 tygodniach dietki, NIE CHCE mi się słodyczy!!!! To mój chyba
najwiekszy sukces. Przed dietą bałam się że jestem uzależniona ;)
Moje główne spostrzeżenia w trakcie diety to napady głodu w
chwilach "nicnierobienia" . Np. gdy oglądam telewizję. Znalazłam na to dwa
sposoby. Jako zapychacz stosuję kisiel. Robię sobie jeden kubek zwykłego
kisielu bez cukru ("słodka chwila" jest mocno słodka :))) chyba nie ma za dużo
kalorii, a łagodzi apetyt. Druga sprawa to zająć się czymś co nie pozwala na
sięganie po jedzonko. Zatem rozpoczęłam haftowanie krzyżykami. Można powiedzieć
młodzieżowo - pełen odlot :))) Wynalazłam sobie wzór ogromny na drobnym
materiale i raz że muszę trzymać igłę z nitką i wyszywać to jeszcze liczyć
krateczki. Jedzenie wówczas nie w głowie, daję słowo.
Pozdrawiam.