Czytasz wiadomości znalezione dla frazy: dieta po głodówce przepisy





Temat: Odżywianie
Hej Matt:) wiesz mam taki maly przepis na szybkie zrzucenie kilogramow... tych wstretnych kilogramow... moja dieta... podobna troszke do glodówki... 2 jajka i sucharki... i tylko to.... mozna pic kawe.. wode.. soki... ale odstawic slodycze ktore tak bardzo uwielbiamy... przy tej diecie chudnie sie 5 kilo na tydzien:)ja na takiej diecie z 4 lata temu schudlam 16 kilo... ale mialam silna wole... w czasie terazniejszym stosuje inna diete... glodówka... tez dobra... widzi sie jak szybko uciekaja kilogramki:)... pozdrowienia dla Ciebie... ~Darina:)





Temat: 1
Och, moim wzrostem aż tak się nie przejmuję- jestem bardziej widoczna i trudniej mnie zgubić.
PMS mnie chyba też nie dotyczy, jestem nieznośna cały czas... Ale czasem faceci powinni zrozumieć, że nie zawsze mamy podczas okresu ochotę gdzieś wychodzić- no bo przecież niektóre to boli, a cera nie teges jakaś taka.
Ach, wątek kulinarny. Za chwilę zrobimy wątek o odchudzaniu i będziemy się wspólnie umawiać na głodówki, licytować, która więcej schudła i przerzucać się przepisami na diety cud. A reszta będzie na nas spoglądała z politowaniem...





Temat: Pomóżcie!!! Co jeść podczas diety niskowęglowodanowej?
Każda z tych diet ma swoje plusy. Renata napisała, że dieta Lutza daje największe pole do układania przepisów. To jej subiektywna ocena. Dieta Atkinsa, której ja jestem najbliższy też daje niezłe możliwości. Ma ona dla mnie jeszcze jedną zaletę: chudnę na niej, a na ŻO nie udało mi się to przez ponad rok. Wybór należy do Ciebie i wcale nie zachęcam Cię do Atkinsa. Chcę powiedzieć, że nie ma diety idealnej dla każdego i być może będziesz musiała zmienić swoją lub ją zmodyfikować, jeśli nie będzie przynosić oczekiwanych efektów. Powinnaś tylko mieć świadomość, że każda dieta LC jest lepsza od żywienia tradycyjnego lub, jak woli Kwaśniewski korytkowego, czy pastwiskowego. W związku z tym warto kontynuować ten sposób odżywiania, gdy już osiągniesz swoją ulubioną wagę, zamiast wracać do starych, złych nawyków które skutkują otyłością.
Organizm człowieka nie lubi gwałtownych zmian, i im człowiek starszy tym trudniej zrzucić mu potem nadmiar wagi. Kiedy się człowiek przyzwyczai do określonego sposobu odżywiania właściwego dla LC (mam na myśli nie tylko nawyki komponowania potraw, ale i rodzaj spożywanych pokarmów i ich ilości), okazuje się że wiele produktów jedzonych dotychczas jest całkowicie zbędnych, i co więcej nie ma ochoty na zjedzenie ich. Odpada więc problem, na który jesteś (jak sama przyznałaś) gotowa, czyli poświęcenie. Tu poprostu nie ma żadnego poświęcenia. Nie ma głodówek, nie ma głodu słodkości, nie ma ochoty na chipsy, colę i inne tego typu produkty. Nie ma dylematu: chciałabym i boję się.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.



Temat: Dieta w schorzeniach nerek
bałam się takiego postu na jakimkolwiek forum.
Unikalam jak ognia. I znajduje tutaj
mam diety, jeśli odnajdę to napewno przekaże. Wolałabym nie sięgać do tego zakątka...chciałam żeby już nigdy nikomu nie były przydatne
W między czasie na dogomani znajdziesz wiele przepisów w postach o tej tematyce. Na szybko podpowiem że możesz podawać ser biały (jeden autorytet medyczny twierdził nawet że można dawać w nieograniczonych ilościach), ja mieszałam z miodem. Problem jest taki, że pies traci łaknienie i apetyt więc trzeba nadludzkich wyczynów by go czymś zachęcić. Jak ja to robiłam - oszukiwałam go - karmiłam z ręki, trzymając mięso i podkładając to co powinien zjeść - mięsko było tylko wabikiem. Renal - też trzeba było sposobami - rozmaczałam go, potem znowu - mięsko na zapach i renal, ale karmienie trwało godzinami.... Generalnie były dni że pies nic nie jadł, bo zwyczajnie jedzenie nie interesowało go przyznam że wbrew zaleceniom po dniach głodówki by pies nie padł z wycieńczenia dawałam mięso, ale z czasem i ono przestało go interesować kiedys sam ukradł mi udko - zjadł z koścmi - nie protestowałam lecieliśmy na kroplówkach, ale dramat tej choroby polega na tym że niszczy wszystko - dializy chociaż zbawienne, to załamywały mnie zakrzepy żylne (masowałam całymi godzinami), wenflony, odrzucenia kiedy trzeba było je po jednym dniu wyjąc, a wkucie w inne miejsce, gdzie zaciek był na zacieku to był wręcz wyczyn.....
Przeczytałam masę artykułów żeby zrozumieć mechanizm choroby.
Oj...
Postaram się znaleźć potrzebne wam informacje, i myślę że sota też pomoże. Pozdrawiam cieplutko



Temat: jak madrze jesc w ciazy?
Madrze, czyli tak aby nadmiernie nie przytyc, a dostarczyc wszytkich
potrzebnych dziecku i mi skladnikow.
Jestem na poczatku 4 miesiaca, przytylam niecale 2 kg. Nie byloby w tym nic
niepokojacego, gdyby nie to ze przed ciaza mialam nadwage okolo 5 kg.
Fizjologiczny przyrost masy w ciazy (bez tkanki tluszczowej) wynosi okolo 8
kg. Nie chcialabym przytyc wiecej niz 10 kg, nie powinnam juz wiec nabierac
tluszczyku :(.  Wiem jak potem jest mi  ( i nie tylko) trudno zrzucic, bo
przechodzilam juz kilka okresow roznych diet: Montignac przez pol roku
(-2kg), glodowka przez dwa tygodnie (- 6 kg, ale potem przez kolejne 2
tygodnie + 4 kg, choc jadlam zwyczajnie). Problemem jest rowniez to, ze nie
moge chodzic na moj ulubiony aerobik, basenu lekarz zabronil ze wzgledu na
brud, a na codzienne godzinne spacery nie mam niestety czasu. Cwicze troche
w domu, ale coz to za cwiczenia dla kobiet w ciazy? ;)
Nie chodzi mi o rady typu: stosuj zrownowazona diete, jedz po trochu
wszystkiego na co masz ochote itp. Moze ktoras z Was ma doswiadczenia z
okresu swojej ciazy, nie przytyla nadmiernie i podzieli sie bardziej
konkretnymi informacjami (jakies przepisy?).
Pozdrawiam,
Kasia




Temat: odgrubianie to w Nowym Roku wezwanie
witajcie
Psotula fajniusie tylko powiedz jeszcze kto sobie wylosował
dzisiaj postawić takiego koguta
Ruda --ja własnie pożarłam diete z dwóch dni -ło matko!!!
3 jajka na dzień to głód chyba najpierw trzeba by było zacząc od głodówki
Misialku aja chyba zaczne jednak od wodnika -bo cosik mi sie widzi ,ze ja
jednak zre za duzo -siedze teraz zadowolona z pełniusim brzuchem
Waszka no to moze znajdziesz jakis sposób na brak apetytu -jak byłam zatruta to cieszyłam sie ,ze teraz wreszcie uda mi sie schudnąć .
Ewace -ja też a jeszcze nie zlicze ile mam ksiązek tabel
i przepisów tylko malutki problem z wcieleniem tego w zycie
Luizek o jedzonku chociaz pogadać miło jak nie można jeśc -
Bewik ale sernik i tak upieke taki maciupenki
piekłas kidy sernik w prodiżu??




Temat: 1
a u mnie na obiad ryba w pomidorach i winie (mniam ;> Moge zapodac przepis. cebulka + czosnek na lyzce oliwy, zszklic, dodac maly koncentracik pomidorowy, szklanke bialego wina, tymianek, 1 laurowy listek, poddusic i zamrozona tybe (mintaj, morszczuk, sola, dorsz..) i 20 min ;>)
z takimi kulkami ziemniaczanymi i salatka

ale nieduza porcja i znow sie najadlam i nie przejadlam. jestem z siebie dumna bo juz od paru dni jem 'normalnie', nie 'przejadajac sie', racjonalnie, nie podjadam miedzy posilkami [tylko ew owoce], cwicze, masuje sie i w ogole. mimo ze jem w sumie ~normalnie~ czuje ze chudne ;] Moze w koncu uda mi sie racjonalnie i bez glodowek i na dluzej niz tydzien stracic pare kilo?

noja : ale Ty masz teraz jakas straszna ta diete ;] taka.. malojedzaca. ALe trzymam kciuki! jak i za was wszystkie :)

A mi zaliczyl projekty i piekna 4 w indeksie tralala. Ide sie uczyc na jutro.
pap




Temat: Dr Szajkowski-cała prawda
Cześć! Byłam u doktora Szajkowskiego (jest doktorem farmaceutyki w sensie tytuł naukowy a doktor medycyny). Dostałam zioła i gotową dietę (wydrukowaną już, z kupki ze stołu a nie przygotowaną specjalnie dla mnie). Doktor duzo mówił, same ogólniki. Mało pytał, nie interesowały go moje przyzwyczajenia żywieniowe, doświadczenia w odchudzaniu, historia nadwagi itp. Nie zważył, nie zmierzył. Dieta prościuta, że okrył żadnej Ameryki: mało węglowodanów i tłuszczy. Kalorie na poziomie 800 kcal/dzień więc schudnie na niej każdy, bez ziół takze (równie dobrze można pić rumianek:). Opis diety:

Po przebudzeniu: 1-2 szklanki wody.
I śniadanie: kubek chudego jogurtu/kefiru/maślanki.
II śniadanie: pól małej grahamki lub 1 kromka chleba chrupkiego, chudy ser 0% lub plaster chudej szynki, pomidor, sałata...itp. Kawa + mleko, bez cukru.
Obiad: gotowany kurczak lub jajo gotowane lub ryba byle nie panirowana smarzona+warzywa gotowane lub surowe (ogórek, sałata, pomiodor itp.).
Kolacja: gotowany duży burak lub pomarańcza lub surówka bez majonezu lub jabłko pieczone lub ...nic.
Każdy 7 dzień diety to prawie głodówka bez obiadu i kolacji, tylko rano woda + kefir + np. 2 pomidory albo sałatka warzywna.
Dr zalec brać do tego witaminy w tabletkach (cóż, przy tak restrykcynjnej diecie pewnie konieczne).
Jak ktoś będzie tak jadł przez 2-3 miesiące schudnie jak nic bez cudownych ziół. Obawiam się, że cudowni piewcy Doktora w Necie to on sam lub ktoś podstawiony.
Kobiety pragnące schudnąć gotowe są sprzedać duszę i uwierzą we wszystko, szczególnie w to, co tajemnicze i nie można sprawdzić. Wierzymy każdemu zapewnieniu typu: schudniesz 30 kg w 2 miesiace, serio, tylko kup coś ode mne.
I na koniec: od 2009 r. wchodzą nowe przepisy o świadczeniu usług jako dietetyk: może je świadczyć jedynie osoba, która posiada stosowne kwalifikacje, tzn. ukończyła odpowiednie szkoły, studia itp i ma dyplom lub crtyfikat, a nie każdy "doktor".

Pozdr. Kika



Temat: Gubię się w tym wszystkim
blackjackets napisał(a):


Witajcie,
Zaczynam już głupieć. Jedni mówią: "ograniczyć białko" drudzy:
"ograniczyć
tłuszcz", jeszcze inni:"robić głodówki" itd. Myślałam, że uda mi się
nie
jeść wieczorem, ale kiedy nie zjem trochę węgli, to w nocy mam skurcze
łydek,
co mnie wkurza, bo się budzę i muszę masować nogę. Ostatnio przesunęłam
sobie
jedzenie śniadania na późniejszą godzinę tzn. ok 10tej rano (żeby nie jeść
ok. 12 tej), na co mogę sobie pozwolić, ponieważ rano jestem w domu.Ale
waga
stoi. Nagle dzisiaj doszłam do wniosku, że to wszystko jest spowodowane
tym,
że mam zbyt spokojny tryb życia. Kiedy pracowałam i żyłam w pośpiechu i
stresie waga leciała o parę kilo w dół tylko, że ja nie byłam szczęśliwa.
Teraz żyję i pracuję w spokoju.
Tak jak Bogdan też mam grupę A1 Rh+. Czy macie jakieś linki do informacji
na
temat spożywania odpowiednich potraw do grup krwi? Jeśli tak, to proszę o
informację na ten temat.Może być na priv'a.
Dzisiaj pierwszy raz zrobiłam pasztet wieprzowy. Rzeczywiście, jest
smaczny.
Serdecznie pozdrawiam tych, co to nie chcą schudnąć
Blanka

Hej Blanka,


Nie martw się, nie Ty jedna się w tym pogubiłaś. W przeciągu ostatnich dwóch
tygodni dostałam tyle rad, że na pół życiorysu mi wystarczy: mniej białka,
mniej tłuszczu, głodówki. Ludziska stosują te metody i u niektórych są
efekty. Ja jednak za dużo zaczęłam mieszać i nie wiem jak to się stało, że
nie przytyłam po tym misz-maszu. Myślę, że trzeba poświęcić każdej metodzie
min.3-4 tygodnie żeby móc przekonać się czy działa w naszym przypadku. Wiem,
wiem każdej z nas sie spieszy , ale chyba nie ma innego wyjścia. Blanka,
węgli aż tak nie ograniczaj, bo zapewniam, że najważniejsze jest dobre
samopoczucie. Bez niego łatwo zacząć łamać zasady diety (skąd ja to znam:-)
Aha, nie narzekałabym też na spokojny tryb życia. Miałam okazję poznać ten
niespokojny i nie tęsknię za nim
Z listów jakie dostałam wynika, że większy wpływ na chudnięcie mają
ewentualne wcześniejsze diety (na ogół niskokaloryczne) niż grupa krwi. Myślę
jednak, że i tym trzeba by się zainteresować (ja też mam A1 Rh+). Blanko, czy
możesz podać skąd wzięłaś przepis na ten pasztet? Już od dłuższego czasu
przymierzam się do czegoś takiego, ale skoro Ty już wypróbowałaś i
twierdzisz, że smaczny....:-)))

Pozdrawiam

Julia

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..



Temat: Do Pabi Grażynki, Pani Krystynyi osób z wiedzą na temat opty
Użytkownik Ola <ogrom@tlen.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:b7f2r5$2fmj$1@tryton.plocman.pl...

Jestem na żywieniu 2 miesiące. Schudłam 3 kg i to nie jest dla mnie
satysfakcjonująca cyfra.(tak bym chciała już operować liczbami). Mam
nadwagę
jakieś 15-20kg. Bardzo mi zależy na schudnięciu, bo jest szansa spora, że
we
wrześniu wezmę ślub. No ale jak tu brać ślub z nadwagą i wylewającym się
tłuszczykiem. Ok, biorę ślub z moim facetem.
Proszę o ułożenie przynajmniej jednego dnia składającego się z dwóch
posiłków, tak bym mogła w miarę szybko chudnąć.
Lekarz zalecił mi 30-50B/120T/60W.
Tak stosuję, ale czy nie za dużo tłuszczu???
Czy warto poeksperymentować?
Z góry dziękuje i pozdrawiam
Ola Gromek


Droga moja Olu, nie pisz pani bo sie czuje jak ciotka
ostatnio wiele się mówi o puszystych na grupie, i zaczęłam sie wczuwać w
waszą sytuację. Jestem pielegniarka i wcześniej wczuwałam się w sytuacje
chorego : chciałam miec np. cos złamane zeby wiedziec jak to jest, albo
pójśc na operacje, ale nie dane mi było. Teraz postanowiłam zastosować
głodówke, bo polecam ja ludziom i chciałam wiedzieć jak to jest. To był
piatek. Nie czułam głodu, tylko wieczorkiem zaczęło cos mi brakować w
palcach, wiec powiedziałam sobie : to tylko przyzwyczajenie, od dawna jem
jak automat. A poza tym dawno nie czułam tego uczucia, że cos bym zjadła. Po
głodówce jednak tez nie poczułam. Obudziłam się nie głodna a w sobote miałam
wiecej energii ( do porządków przedświatecznych jak znalazł ) i jeszcze
lżejsza niz zwykle
polecam ci wiec głodówki jednodniowe, i dni lodowe.
w ksiązce Dieta optymalna na stronie 300 jest przepis na lody, a pod nim
zdanie:" Dają dużo energii i szybko odchudzają" Z mojego doswiadczenia
wynika że ta metoda jest skuteczna w wiekszosci przypadków. metoda z
ograniczeniem tłuszczu powoduje ze człowiek bardzo go ogranicza i by nie byc
głodnym siega po białko i węglowodany. Wtedy oczywiście ma efekt odwrotny od
zamierzonego. Przemysl sobie i zastosuj metode która ci najbardziej
odpowiada, ale z tym zamazpójsciem to sie dobrze zastanów.:) i nie spiesz
sie
wczesniej pisałam pisałam przykładowy jadłospis na 10-15 gram białka na
dobe, tez mozna czasem zastosowac. dodaje lekkości. moja waga sie nie
zmienia wiec nie moge poprzec faktami a tylko odczuciami. Grazyna




..



Temat: chcę schudnąć
Witajcie kochaniutkie
Jak mi spadło te dwa kilo podczas miesiączki - nie wiem i nie chcę wiedzieć. Ważne, że spadło, bo zbyt długo waga szła w górę jak szalona i to było dla mnie tragiczne, bo dietę utrzymywałam prawie cały czas ( z małymi wpadkami).
Wczorajszy dzień był jak najbardziej dietkowy ( chyba utopię mój żołądek w wodzie i herbatkach ), no i czywiście stepper i 3 tys kroków Wiecie , na stepperze bym chciała wyrabiać dziennie jakieś 5 tys kroków , ale to juz by była godzina w szalonym tempie.
za dużo w pracy siedzę na d... i dlatego muszę się ruszać po pracy, bo tego właśnie ( ruchu) w mojej teraźniejszej diecie mi brakuje
Sylka- powodzenia na głodówce, ja nie wytrzymałabym 5 dni ,
Renat- współczuję Zosi, pewnie bardzo cierpi, a lekarzy bym wszystkich powywieszała. Jakoś nie mam zaufania do służby zdrowia i moją córkę która teraz ma 17 lat leczę od zawsze prywatnie i nie oglądam się na naszą służbę zdrowia, za dużo zdrowia mnie kosztowało jak się z tym draństwem użerałam, więc zaczełam z córką jeździć prywatnie
Ataa- nie martw się zastojem wagi, to nie takie tragiczne. Dobrze, że waga stoi a nie idzie w górę, to jest dopiero czarna rozpacz
Ja_to_ja- mam nadzieję, że w nocy ominełaś lodówkę szerokim kołem i nie zaglądałaś tam
Mariannaaa- gratuluje wyników, są naprawdę imponujące, zeby moje pociechy miały takie oceny, błabym wniebowzięta. Jeszcze raz gratulacje
Nika- niech Ci się wyjście z koleżankami i kolegą uda. Zaszalej jak tylko potrafisz i baw się na całego
Magmi- witam Cię serdecznie pisałyśmy na początku lata i bardzo Ci zazdrościłam Twojego zaparcia i wyników w diecie.
Jeżeli chodzi o te 3 tys kroków, to zabiera mi to 35 min, ale ile kcal spalam przez ten czas, to nie wiem, bo mi licznik się zepsuł na stepperze i nic nie liczy , ale Pyśka może sprawdzić na swoim, bo od niedawna też szaleje na stepperze
Bożenko- Trzymaj się w tym szpitalu i nie daj się stresowi. Potem na niejednej imprezie jeszcze sobie zatańczysz
Blumek- normalnie zazdroszczę ci , gratulacje. Nie mogę się doczekać dnia w którym i ja powiem "KONIEC Z ODCHUDZANIEM ", ale pewnie tak nigdy nie powiem , jeszcze raz gratuluję
Pyśka- dbaj o siebie dziewczę, bo zdrowie najważniejsze. Jestem ciekawa co by Twoja szefowa zrobiła, jakby Cię do szpitala zabrali, wtedy na pewno by ktoś Ciebie zastąpił. Oskrzela to już nie przeziębienie

[/b]mimix- ciekawy przepis, chyba spróbuję

No dziewczyny, jeszcze jest karnawał , zatem do boju i nie poddajemy się
Całuski




Temat: Gubię się w tym wszystkim
W przeciągu ostatnich dwóch

tygodni dostałam tyle rad, że na pół życiorysu mi wystarczy: mniej białka,
mniej tłuszczu, głodówki. Ludziska stosują te metody i u niektórych są
efekty. Ja jednak za dużo zaczęłam mieszać i nie wiem jak to się stało, że
nie przytyłam po tym misz-maszu. Myślę, że trzeba poświęcić każdej
metodzie
min.3-4 tygodnie żeby móc przekonać się czy działa w naszym przypadku.
Wiem,
wiem każdej z nas sie spieszy , ale chyba nie ma innego wyjścia.


Moze po switach podzielisz sie dokladniej ze wszystkimi radami?Sama jestem
zainteresowana,jestem 1,5 miesiaca na DO i waga stoi jak zakleta.


Z listów jakie dostałam wynika, że większy wpływ na chudnięcie mają
ewentualne wcześniejsze diety (na ogół niskokaloryczne) niż grupa krwi.
Myślę
jednak, że i tym trzeba by się zainteresować (ja też mam A1 Rh+).


Z ta grupa krwi to wg mnie troszke bzdura,mam ksiazke na ten temat i dla
grupy krwi A nie nalezy jesc miesa ani nabialu tylko straczkowe,a ja
straczkowych np nie toleruje....

Blanko, czy

możesz podać skąd wzięłaś przepis na ten pasztet? Już od dłuższego czasu
przymierzam się do czegoś takiego, ale skoro Ty już wypróbowałaś i
twierdzisz, że smaczny....:-)))


Ja zrobilam wczoraj na podstawie przepisu z ksiazki kucharskeij dr
Kwasniewskiego pt Pasztet z wieprzowiny.Nie pamietam na pamiec,ale gdybs nie
miala ksiazki ja chetnie ci go przepisze ,tylko napisz mi na priv,ze
chcesz,nie zawsze mam dostep do netu a do poczty caly czas.Pasztet wyszedl
rewelacyjny.Juz probowalam rano;-))))


Pozdrawiam

Julia

Ja rowniez pozdrawaim-ulozylam juz sobie menu swiateczne,byle tylko sie nie
zlamac....Ela

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..



Temat: Komentarze do dzienników odchudzania.
Dorotka2502, jeszcze raz naprawdę dziękuję za ciepłe słowa :)

ramoth, chcesz polubić remonty ?? no no fiu fiu co ja tutaj poczytuję, alee zazdroszczę Ci tej pracki na świeżym powietrzu.... jak potrzebujesz pomocnika to ja chętnie się piszę :))

Karolina_22, a z czego do jasnej anielki Ty się odchudzasz ?? a Pauluni nie ma i już nie będzie.

meg, jeja jak ja Ci gratuluję motywacji do ćwiczeń... ja już sobie wyobrażam jak bym miała 75 minut ćwiczyć a co ten teges, to jestem pewna że uda Ci się osiągnąć wymarzony wynik do końca sierpnia :D zwłaszcza z tako dieto i tyloma ćwiczonkami. No i gratuluję robotki

MC.ManaMan, masz ksywkę piłkarza którego bardzo lubię :))
a co do owoców to moja dietetyczka kazała mi jeść owoce ale nie wszystkie więc trzeba uważać jakie zażywać bo niektóre w ogóle do diety się nie nadawają :))

NowaJa, a może zamiast ciastek proponuję łyżeczkę miodu naturalnego do herbatki :) tak mnie się wydaje że będzie lepiej niż 2 ciacha :))) taka mała sugestia :D
No trzymam za Ciebie kciukaski mocno :D no i zazdroszczę biegania :D

zQo, gratuluję i oby tak dalej

iskierka87, śliczności, gratuluję z całego serca zrzuconych 25 kilosków, gratuluję pięknej miłości no i życzę takiej wagi, która w końcu zacznie spadać :))
pozdrawiam.

kasia, życzę Ci żebyś jak najszybciej mogła te gwiazdy oglądać :))

żyrafka, silnej woli Ci życzę w walce ze słodyczkami, ja wiem że to one same nas proszą żebyśmy je zjadły ale wiem ile kosztuje żeby sobie ich dmówić. Mimo wszystko trzymam kciuki.

kr59, zgadzam się z Arubcią, głodówki to nie sposób na dobrą dietę, bo jak pewnie by to było tak super to nie byłoby choćby przepisów light bo nic by się nie jadło. ale jojo zawsze wraca jak bumerang :)). Nie od razu Rzym zbudowali więc wytrwałości życzę i jeżeli Ci będzie źle to pamiętaj że masz nas... :))

amer, trzymam kciuki abyś była zadowolona z wagi i gratuluję przełamania się do ćwiczonek

Aruba, ja też liczę na to że spotkamy się w październiku :))

c.d.n.

idę się Szwester troszkie zająć :))

pozdrawiam



Temat: BARF
BARF -można go tłumaczyć na dwa sposoby: Bones and Raw Food, czyli ‼kości i surowe jedzenie”, lub Biologically Appropriate Raw Food – ‼odpowiednie biologicznie surowe jedzenie”.

KAŻDY TO POTRAFI ! I TY TEZ !
Wiele ludzi obserwuje pogarszający się stan zdrowia swoich pupili żywionych gotową karmą ponieważ nie wiedzą o lepszej diecie, nie wiedzą jak powinni zmienić dietę lub nie zdają sobie sprawy , że przyczyną jest dieta. Problemy zdrowotne psów przestawionych na BARF znikają lub znacznie się poprawiają . Poprzez proste ale zasadnicze zmiany w diecie Twojego psa odkryjesz wkrótce to co inni właściciele psów już wiedzą ! BARF jest łatwą , logiczną dietą.

WIELE PSÓW PO ZACZĘCIU BARF Z WIELKIM ENTUZJAZMEM NAGLE PRZESTAJE JEŚĆ!
Gdy Twój pies zacznie jeść BARF , po pewnym czasie może nagle stracić zainteresowanie nową dietą. Przypuszczalnie powodem jest to, że po raz pierwszy w życiu Twój pies jest autentycznie syty. Krótka , jednodniowa głodówka zwykle przywraca apetyt. Pod żadnym pozorem nie należy powracać do starej diety.!!!

PRODUKTY BARF :
1.Mięso: (kurze, indycze, cielęce, wołowe, konina z mieloną kością lub chrząstką stawową)
2. Warzywa: oprócz cebuli (marchew, buraki, pietruszka korzeń i nać, seler, por mała ilość, ) w późniejszym etapie inne warzywa jak: brokuły, kalafior – gotowane, pomidory surowe.
3. Owoce: (jabłka, pomarańcze, gruszki, banany itp) - owoce powinny być dojrzale lub lepiej trochę przejrzałe ( ale nie zgnile)
4. Jajka, jogurt naturalny, kefir (podawać żółtko jaja 1-2x w tygodniu mogą być całe jeżeli pies nie ma alergii na białko jaja kurzego , biały ser – 2x w tyg. Po 50-100g można łączyć z żółtkiem. Mięso można polać kefirem lub jogurtem naturalnym w ilości ok. 50-100g w zależności od wagi psiaka. Jeżeli pies po jogurcie czy kefirze ma luźny stolec wtedy trzeba zmniejszyć ilość podawanego jogurtu czy kefiru.
5. Podroby: (jeżeli pies może) surowa , świeża wątróbka, nerki, serca, móżdżki, żołądki stanowią niewielką część BARF. Jest to niezwykle ważna część. Zawiera pierwszej klasy białka , nienasycone kwasy tłuszczowe, minerały i witaminy.
6. Oleje: Omega 3 i Omega 6 nienasycone kwasy tłuszczowe są niezbędną częścią BARF. Źródłem tych olei są (tran-cod liver oil) i oleje z nasion (flax lub kemp) – olej lniany
7. Dodatki: (otręby pszenne, zarodniki pszenne, płatki z ryżu brązującego lub białego, gotowany ryż, makaron)

PROSTY PRZEPIS dla pieska ważącego ok. 25-30 kg na 2 dni przy 2 posiłkach dziennie

1.Odmrażamy 1 kg mięsa, musi mieć temp. pokojową
2.Ścieramy drobną tarką lub sokowirówką warzywa:3 buraki, 5 marchewek, 2 pietruszki korzeń, 1 pęczek natki pietruszki drobno siekamy, ½ selera, białą końcówkę pora
3.Zmiksowane lub drobno starte warzywa łączymy z mięsem tworząc papkę
4.Przekładamy do miski i wkładamy na sam dół lodówki
5.1-2 godz. przed posiłkiem wyjmujemy mięso z lodówki Âź porcji wkładamy do psiej miski
6.Do miseczki wsypujemy 4 łyżki stołowe płatków ryżowych i 2-3 łyżki otrąb zalewamy to wrzątkiem i po ok. 10 min dodajemy do psiej miski mieszając razem z papką
7.Zamiast płatków, otrąb można użyć gotowanego ryżu lub makaronu.
8.Między posiłkami można podać psiakowi ze 100g białego twarogu z kefirem lub jogurtem naturalnym
9.Do mięsa można dodać drobno pokrojone filety rybne odmrożone np. mintaj, morszczuk.
10.Na mięsa można również polać twaróg biały ze zmieszanym żółtkiem.
11.Możemy wprowadzać również tarte owoce
12.UWAGA ! Ostatnie 4 punkty wprowadzać kolejno nie wszystko naraz.

lek.wet Justyna Zakrzewska



Temat: Gubię się w tym wszystkim
niechcący mi się wysłało, zanim zdążyłam wszystkich pozdrowić. Co niniejszym
czynię.

ewa napisał(a):



Też robiłam pasztet, też mi smakuje, tylko troszeńkę w środku mi się nie
dopiekł. Jak długo piekłaś? (ja 1,5 h) i w jakiej temperaturze?

Gorsza sprawa z chudnięciem. Dobrze mają ci, których waga stoi w miejscu,
moja niestety często leci w górę. Łatwo mówić, że błędy, ale ja myślę, że
niektóre typy tak mają, niestety. No bo dlaczego niektórzy mogą bezkarnie
jeść wszystko i w każdych ilościach i pozostają chudzi?
Póki co, mam taki plan działania: od jutra co dzień stały jadłospis, same
potrawy łatwe do liczenia (nie takie jak np boczek, co to nie wiadomo jak
go
potraktować, różnice w tłustości wszak bywają znaczne), i tak przynajmniej
2
tygodnie. Zobaczymy co z tego wyjdzie, na pewno napiszę, czy będzie
dobrze,
czy źle - napiszę.
Aha, ja też "przerabiałam" głodówki, węgle na noc itp. A kiedyś niestety
przerabiałam różne głupie diety. I pewnie teraz za to cierpię. Też nie ja
jedna, prawda?
Czy ktoś mógłby wrzucić ze 2 zdanka n.t. diety lodowej?

blackjackets napisał(a):

Witam w ten świąteczny poranek,
Oto przepis na pasztet. W książce kucharskiej ma numer 244. Ponieważ
większość przepisów Kwaśniewskiego jest na co najmniej 4 dorosłe osoby,
to
zwykle biorę 1/4 składników z tego, co on zaleca. Ale podam tu cały
przepis
w
oryginale.
2 dag suszonych grzybów namoczyć, najlepiej na noc. 1kg wątróbki
wieprzowej
włożyć do 1 l wrzącej wody i obgotować kilka minut. Wyjąć. Do tej samej
wody
włożyć 1 kg tłustej wieprzowiny (np. karkówki bez kości, tłustej łopatki
bez
kości, boczku, podgardla, golonki, skórek wieprzowych), dodać grzyby
wraz
z
wodą, w której się moczyły, 2 obrane cebule (20 dag) i przyprawy: sól,
pieprz
i liść laurowy. Mięso ugotowac do miękkości, wyjąć. W wywarze namoczyć
czerstwą bułkę (10 dag). Wszystkie składniki zemleć dwa razy przez
maszynkę
przez gęste sitko. Dodać 5 jajek (25 dag), doprawić solą i pieprzem i
masę
dokładnie wyrobić.
10 dag słoniny pokroić na cienkie plasterki i wyłożyć nimi dno i boki
brytwanny. Nałożyć masę mięsną, ucisnąć i wyrównać powierzchnię. Na
wierzchu
można ułożyć ozdobną kratkę z paseczków słoniny. Piec w gorącym
piekarnik,

wierzch będzie brązowy. Pasztet zastudzić. Gdy wystygnie i zesztywnieje,
spód
brytwanny przesunąć nad płomieniem, wtedy pasztet łatwo wyjdzie z formy.

Odnośnie schudnięcia, to zauważyłam, że pobolewa mnie (lekko kłuje) coś z

prawej strony brzucha. Obawiam się, czy to nie wątroba (dzieje się tak
po
każdym posiłku, ale dzisiaj rano np. nie, bo nie zjadłam dużo tłuszczu)
i
jednak będę musiała ograniczyć tłuszcz. Zwykle zjadam go od 160 do 180
gram
dziennie, ale być może to za dużo dla mojego organizmu. Będę więc
musiała
od
nowa ułożyć sobie jadłospis.
Waga stoi i wczoraj doszłam do wniosku, że lepiej, żeby stała niż
miałabym
ważyć coraz więcej. Ponieważ robi się ciepło, to zastanawiam się nad
dniem
"lodowym", który zalecała bodajże Grażynka, ale nie mam pojęcia, jak
do
tego podejść, tzn. ile tych lodów mam zjeść.
Dziękuję Wam z ciepłe słowa i życzę miłych i spokojnych Świąt,
Blanka



--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..



Temat: Do Pabi Grażynki, Pani Krystynyi osób z wiedzą na temat opty
"grazynka" napisał(a):



Użytkownik Ola <ogrom@tlen.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:b7f2r5$2fmj$1@tryton.plocman.pl...
Jestem na żywieniu 2 miesiące. Schudłam 3 kg i to nie jest dla mnie
satysfakcjonująca cyfra.(tak bym chciała już operować liczbami). Mam
nadwagę
jakieś 15-20kg. Bardzo mi zależy na schudnięciu, bo jest szansa spora,
że
we
wrześniu wezmę ślub. No ale jak tu brać ślub z nadwagą i wylewającym się
tłuszczykiem. Ok, biorę ślub z moim facetem.
Proszę o ułożenie przynajmniej jednego dnia składającego się z dwóch
posiłków, tak bym mogła w miarę szybko chudnąć.
Lekarz zalecił mi 30-50B/120T/60W.
Tak stosuję, ale czy nie za dużo tłuszczu???
Czy warto poeksperymentować?
Z góry dziękuje i pozdrawiam
Ola Gromek

Droga moja Olu, nie pisz pani bo sie czuje jak ciotka
ostatnio wiele się mówi o puszystych na grupie, i zaczęłam sie wczuwać w
waszą sytuację. Jestem pielegniarka i wcześniej wczuwałam się w sytuacje
chorego : chciałam miec np. cos złamane zeby wiedziec jak to jest, albo
pójśc na operacje, ale nie dane mi było. Teraz postanowiłam zastosować
głodówke, bo polecam ja ludziom i chciałam wiedzieć jak to jest. To był
piatek. Nie czułam głodu, tylko wieczorkiem zaczęło cos mi brakować w
palcach, wiec powiedziałam sobie : to tylko przyzwyczajenie, od dawna jem
jak automat. A poza tym dawno nie czułam tego uczucia, że cos bym zjadła.
Po
głodówce jednak tez nie poczułam. Obudziłam się nie głodna a w sobote
miałam
wiecej energii ( do porządków przedświatecznych jak znalazł ) i jeszcze
lżejsza niz zwykle
polecam ci wiec głodówki jednodniowe, i dni lodowe.
w ksiązce Dieta optymalna na stronie 300 jest przepis na lody, a pod nim
zdanie:" Dają dużo energii i szybko odchudzają" Z mojego doswiadczenia
wynika że ta metoda jest skuteczna w wiekszosci przypadków. metoda z
ograniczeniem tłuszczu powoduje ze człowiek bardzo go ogranicza i by nie
byc
głodnym siega po białko i węglowodany. Wtedy oczywiście ma efekt odwrotny
od
zamierzonego. Przemysl sobie i zastosuj metode która ci najbardziej
odpowiada, ale z tym zamazpójsciem to sie dobrze zastanów.:) i nie spiesz
sie
wczesniej pisałam pisałam przykładowy jadłospis na 10-15 gram białka na
dobe, tez mozna czasem zastosowac. dodaje lekkości. moja waga sie nie
zmienia wiec nie moge poprzec faktami a tylko odczuciami. Grazyna

Wielkie Dzięki Grażyno!!!!!!!!!!!!

W sumie intuicyjnie jem jak najmniej choć może nie głodówki, ale widać
wszystko szło w tę stronę! HUra będę zawsze zdrowa jak miło o tym sobie
pomyśleć. Pa
Pozdrawiam
Ola




--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..



Temat: Gubię się w tym wszystkim
Też robiłam pasztet, też mi smakuje, tylko troszeńkę w środku mi się nie
dopiekł. Jak długo piekłaś? (ja 1,5 h) i w jakiej temperaturze?

Gorsza sprawa z chudnięciem. Dobrze mają ci, których waga stoi w miejscu,
moja niestety często leci w górę. Łatwo mówić, że błędy, ale ja myślę, że
niektóre typy tak mają, niestety. No bo dlaczego niektórzy mogą bezkarnie
jeść wszystko i w każdych ilościach i pozostają chudzi?
Póki co, mam taki plan działania: od jutra co dzień stały jadłospis, same
potrawy łatwe do liczenia (nie takie jak np boczek, co to nie wiadomo jak go
potraktować, różnice w tłustości wszak bywają znaczne), i tak przynajmniej 2
tygodnie. Zobaczymy co z tego wyjdzie, na pewno napiszę, czy będzie dobrze,
czy źle - napiszę.
Aha, ja też "przerabiałam" głodówki, węgle na noc itp. A kiedyś niestety
przerabiałam różne głupie diety. I pewnie teraz za to cierpię. Też nie ja
jedna, prawda?
Czy ktoś mógłby wrzucić ze 2 zdanka n.t. diety lodowej?

blackjackets napisał(a):


Witam w ten świąteczny poranek,
Oto przepis na pasztet. W książce kucharskiej ma numer 244. Ponieważ
większość przepisów Kwaśniewskiego jest na co najmniej 4 dorosłe osoby, to
zwykle biorę 1/4 składników z tego, co on zaleca. Ale podam tu cały przepis
w
oryginale.
2 dag suszonych grzybów namoczyć, najlepiej na noc. 1kg wątróbki
wieprzowej
włożyć do 1 l wrzącej wody i obgotować kilka minut. Wyjąć. Do tej samej
wody
włożyć 1 kg tłustej wieprzowiny (np. karkówki bez kości, tłustej łopatki
bez
kości, boczku, podgardla, golonki, skórek wieprzowych), dodać grzyby wraz
z
wodą, w której się moczyły, 2 obrane cebule (20 dag) i przyprawy: sól,
pieprz
i liść laurowy. Mięso ugotowac do miękkości, wyjąć. W wywarze namoczyć
czerstwą bułkę (10 dag). Wszystkie składniki zemleć dwa razy przez
maszynkę
przez gęste sitko. Dodać 5 jajek (25 dag), doprawić solą i pieprzem i masę
dokładnie wyrobić.
10 dag słoniny pokroić na cienkie plasterki i wyłożyć nimi dno i boki
brytwanny. Nałożyć masę mięsną, ucisnąć i wyrównać powierzchnię. Na
wierzchu
można ułożyć ozdobną kratkę z paseczków słoniny. Piec w gorącym piekarnik,

wierzch będzie brązowy. Pasztet zastudzić. Gdy wystygnie i zesztywnieje,
spód
brytwanny przesunąć nad płomieniem, wtedy pasztet łatwo wyjdzie z formy.

Odnośnie schudnięcia, to zauważyłam, że pobolewa mnie (lekko kłuje) coś z
prawej strony brzucha. Obawiam się, czy to nie wątroba (dzieje się tak po
każdym posiłku, ale dzisiaj rano np. nie, bo nie zjadłam dużo tłuszczu) i
jednak będę musiała ograniczyć tłuszcz. Zwykle zjadam go od 160 do 180
gram
dziennie, ale być może to za dużo dla mojego organizmu. Będę więc musiała
od
nowa ułożyć sobie jadłospis.
Waga stoi i wczoraj doszłam do wniosku, że lepiej, żeby stała niż miałabym
ważyć coraz więcej. Ponieważ robi się ciepło, to zastanawiam się nad dniem
"lodowym", który zalecała bodajże Grażynka, ale nie mam pojęcia, jak do
tego podejść, tzn. ile tych lodów mam zjeść.
Dziękuję Wam z ciepłe słowa i życzę miłych i spokojnych Świąt,
Blanka



--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..



Temat: Suplementacja oczyszczejaca.
Jedne zrodla kaza glodowac ,a drugie ,ze to przesada , zle dla zdrowia .Ja chce zrobic cos lekiego Jungle Warfare. pisalem 1 raz sie za to bire.1 dzien glodowki i bede obserwowal reakcje organizmu,ale przedewszystkim chce sie opierac na suplementach oczyszczajacych,a Tombak np. podaje 3 dni bez jedzenia tylko 4l soku z grejfruta,pomarancza cytryny,pozniej proponuję wypracować nawyk jedzenia dwóch posiłków ,przeciez to mnie wykonczy zejde z 4000-5000kcl do niecalego 1000kcl przez 5dni .Tigy piszesz tak czy doswiadczyles takiej kuracji?:
Cytat: Oczyszczanie (detoksykacja) - głodówka

Kurację przeprowadza się przez trzy dni z kolei, podczas kuracji nie należy niczego jeść oprócz pomarańcz lub grapefruitów.

W ciągu dnia wypijać 4 l. mieszanki soków. Codziennie należy spo­rządzać nową mieszankę soków. Składniki mieszanki na l dzień (soki muszą być świeżo wy­ciśnięte): 900 g soku
grapefruitów + 900 g soku z pomarańcz + 200 g soku z cytryn + 2 l wody - razem 4 litry.

Przeprowadzenie kuracji - przepis na 1 dzień

1. Rano na czczo należy rozpuścić 1 łyżkę stołową gorzkiej soli w szklance ciepłej wody
i wypić. Robi się to w celu wydalenia ze wszystkich części organizmu znajdujących się tam toksyn. Roztwór ten działa na zatrutą toksynami limfę jak magnes na opiłki żelaza. W wyniku tego wszystkie „odpady" zbierają się w jelitach i są wydalane. Działając przeczyszczające, roztwór gorzkiej soli wymywa toksyny i odwadnia organizm. Aby zrekompensować ubytek wody pije się 4 litry mieszanki soków, która jest szybko wchłaniana przez organizm.

2. Po wypiciu roztworu gorzkiej soli należy ciepło się ubrać i co 30 minut pić mieszankę soków po 100 g dopóki się ona nie skończy. Gdy pojawi się uczucie głodu, należy jeść pomarańcze lub grapefruity, ale nic oprócz tego. W czasie kuracji może wystąpić silne pocenie - to normalne zjawisko, wraz z potem organizm pozbywa się wszelkich nieczystości.

Drugiego i trzeciego dnia należy postępować tak, jak pierwszego.

Czasami w związku z oczyszczaniem i głodówką możemy odczuwać bóle głowy, nudności
i słabość. Nie należy się tym przejmować - jest to zjawisko przejściowe, które minie.
Jeżeli jednak ból głowy nie znika, to należy przejść się po świeżym powietrzu lub zrobić intensywny masaż małżowiny usznej, rozcierając ją mocno dużym i wskazującym palcem
od dołu do góry i z powrotem do momentu, aż ból ustąpi.
Jeżeli pojawiły się mdłości, to należy pogryzać skórkę cytryny lub pomarańczy.
Przed snem każdego dnia kuracji koniecznie trzeba wypić napar z ziół przeczyszczających. Jest to niezbędne dla wydalenia z jelita grubego zalegających tam toksyn.
W czwartym i piątym dniu pić sok z jabłek i marchwi lub mieszanki soków.
Jeść tylko warzywa i owoce. Szóstego dnia moż­na dietę urozmaicić (kasza, jajka, ryba).
zrudlo: M.Tombak

Dodano po 6 minutach:

Zły twoj pomysl na pierwszy raz wydaje sie byc leprzym,przynajmniej lzejszym dla mnie Choc sam nie wiem do czego sie ustosunkowac ,ale sklonniejszy jestem drobic max 1 dzien glodowki i wejsc na propozycje Złego+cirtosept i regulan.A metoda Tombaka wydaje sie byc hadcor na 1 raz ,dodam ze na dznich spozywam 4000-5000kcl.Dzieki chlopaki i jak macie jeszcze jakies spoztrzezenia to piszcze ,wszyskie chetnie rozwaze.pozdo.

Dodano po 3 minutach:

Bycmoze poczekam na Ultimate Cleanse i dorzuce.



Temat: Propozycja
Użytkownik "Anna" <anna.pk@sympatico.ca> napisał w wiadomości
news:ann3bd$2u87$1@tryton.plocman.pl...

Do kierownikow serwera.
Ostatnio na grupie pojawilo sie wiele ciekawych pomyslow i propozycji.
- Marek: zaproponowal omawianie roznych przypadkow chorobowych i ich
leczenie przy zastosowaniu diet tluszcowych
- Pawel, Iza & all : wymiana doswiadczen,
- Stachu, Cezary, Janiusz ze Szczecina, Jurek , Halina & all: opisali nam
swoje obawy i problemy ktore maja podczas stosowania DO.
- Krystyna: analize informacji zawartych w ksiazkach dr Kwasniewskiego
- Leszek, Olek: pytania z zakresu trudnych tematow biochemicznych
- m&m ,Morgano and &all: np.:rozwazania nad bialkami
-Joanna: doswiadczenia kulinarne (zauwazylam ze z niej nie lada
specjalistka, a ja np. nie naleze do osob zbyt utalenowanych w tej
dziedzinie)
- Janusz Zurek: problemy ogolne ekonomiczno-politycze, statystyki
- Chaciur: dyskusja dlaczego nie wegetarianizm lub glodowka (dalej problem
nie wyjasniony do konca i prawdopodobnie wielu zwolennikow wegetarianizmu
ktorzy zdecydowali sie podjac taka polemike ze zwolennikami DO, nadal
nie otrzymalo dostatecznej odpowiedzi na nurtujace ich pytania) oraz
rozwazania natury egzystencjalnej.
- oraz inne osoby biorace udzial w dyskusji wniosly wiele tematow bardzo
inspirujacych do zastanowienia sie nad przeroznymi sprawami ktore ich
nurtuja.
Przepraszam ze
nie wymieniam wszyskichos, bo ich ciche sugestie utonely gdzies w
ferworze
dyskusji.

Czy naprawde nie nalezaloby sie jednak zastanowic nad mozliwoscia
poprowadzenia dyskusji w taki sposob, aby wyniknely z niej jakies bardziej
konkretne rozwiazania dla nas wszystkich?
Nie wiem jak mozna tego dokonac w sposob techniczny, bo nie orientuje sie
w
Waszych mozliwosciach. Dlatego bardzo prosze o rozwazenie tych propozycji.
Wasze forum zaczyna przybierac formy wyjatkowo demokratyczne i osobiscie
sadze ze jest to kierunek ktory warto podtrzymywac.
Ja ze swej strony chetnie podrzucilabym troche materialow lub wskazala
zrodlo gdzie mozna je znalesc.
Poniewaz duzo interesujacych i rzetelnych informacji mozna znalesc w
internecie, bardzo prosilabym Karoline (nie wiem w tej chwili do ktorej
moge
sie zwrocic osobiscie) ktora zna jezyk angielski, o pomoc w tlumaczeniu
niektorych partii interesujacych tekstow.
Ja nie jestem w tej chwili w stanie nadazyc z tlumaczeniem niektorych
informacji, a warto sie z nimi zapoznac. Mam tez przeciez swoje prywatne
zobowiazania i zajecia.
Prosba do Mirka z Niemiec: czy nie zechcialbys takze podrzucac ciekawych
informacji "na temat" z swojego terenu?
Bardzo prosze o rozwazenie propozycji grupowiczow do ktorch osobiscie
chetnie sie przylacze, a Karoline o pomoc.hanna


Cieszę się Anno, że jesteś z nami i wkładasz tyle zaangażowania w naszą opty
grupę, myślę podobnie, każdy z nas może coś od siebie wnieść, w zależności
od swoich możliwości.
Nie zrażaj się naszym ewentualnym pozornym milczeniem. Problemy, które
poruszasz mają duży ciężar gatunkowy i cokolwiek mnie przerosły...
wymagają czasu na analizę itd. a tego czasu ciągle brakuje, ciągle pędzi nie
wiadomo po co i gdzie, dopiero był poranek, już jest wieczór.
Cholera, kto to przyhamuje?!
Póki co, mamy także do dyspozycji grupę: dieta.optymalna.ogłoszenia ,
która praktycznie jest przez nas nie wykorzystywana. Można by na niej
zamieszczać co ważniejsze artykuły z prasowych doniesień, czy tłumaczenia
artykułów zagranicznych, zamieszczać tam również informacje omawianych
chorób przez J.Kwaśniewskiego i lekarzy optymalnych, ale już nie dyskutować
tam, tylko tutaj.
Przypominam, że również mamy grupę: dieta.optymalna.przepisy.

I niech boczuś i żółteczka i smaluszek będzie z nami!
I śmietanka też. : )
Krystyna

..



Temat: Chcesz schudnąć zastosuj dietę Wioli gwarantuje schudnięcie!
Dieta Wioli:D
około 2 tyg przed glodówka przygotuj organizm (jedz mniej i coraz mniej aż wcale) a potem tak jak napisałam

1-7 dzień głodówka i tylko pijesz wode!!!
8 dzień Dieta kapuściana. Jest to sprawdzona i przetestowana dieta, daje na to 100 procent że działa. Do plusow tej diety należy to, że nie prowadzi ona do ciągłego uczucia głodu, im więcej jemy zupy, tym lepsze przynosi efekty. Do minusów należy jej monotonia.
Składniki na zupę:
1 główka kapusty,
6 dużych cebul ze szczypiorem,
2 zielone papryki,
6-12 świeżych pomidorów (albo 1-2 puszki),
1 pęczek selera naciowego
Zioła: pieprz, curry, pietruszka, koper, czosnek, bazylia, estragon, cząber, oregano itp.
Nie można używać: soli, tłuszczu (nawet kostek rosołowych)!!! Ewentualnie można doprawić sosem sojowym.

Należałoby użyc dużego garnka, żeby wszystkie te warzywa się do niego zmieściły... Ostatecznie można składniki zupy podzielić na porcje i gotować na raty, zupę przechowuje się w lodówce.

Wszystkie warzywa trzeba pokroić, wrzucić do garnka, zalać wrzącą wodą i zagotować. Po 10 minutach należy zmniejszyć ogień i gotować zupę pod przykryciem tak długo, aż wszystkie warzywa będą miękkie.

Zupę tę należy jeść do woli, kiedy tylko poczujecie głód. Zupa kapuściana bowiem praktycznie nie dostarcza kalorii, za to bardzo dużo witamin. Można ją jeść na wiele sposobów, np. w postaci zmiksowanej zupy-krem. Oprócz zupy należy ściśle przestrzegać poniższego menu na każdy dzień tygodnia. Tylko ścisłe przestrzeganie przepisu i nie oszukiwanie daje rezultaty. W ciagu tygodnia można schudnąć 3-7 kg.
tzn w 9 dniu odchudzania ->Tylko zupa i owoce (oprócz bananów). Oczywiście trzeba dużo pić: gorzką herbatę, kawę oraz wodę.
10 dniu->Zupa i warzywa (surowe albo gotowane), najlepiej zielone. Nie wolno jeść: fasoli, grochu i kukurydzy. Na kolację "w nagrodę" ugotujcie lub upieczcie w skórce dwa duże ziemniaki, jednak zjedzcie je bez soli z odrobiną masła. Nigdy ziemniak nie smakował lepiej! Nie wolno jeść w tym dniu żadnych owoców!
11 dniu->Dziś zupa, owoce i warzywa (oprócz ziemniaków i bananów), w dowolnych ilościach. Uwaga, już można odczuć spadek wagi!
12 dniu->Zupa oraz 3-4 banany. W tym dniu trzeba wypić 8 szklanek odtłuszczonego mleka i wody.
13 dniu->Uwaga, dziś mięso oraz pomidory: Wolno zjeść od 1/4 do 1/2 kg chudego mięsa (najlepiej wołowiny, może też być pierś z kurczaka czy indyka lub chuda ryba) oraz 6 niedużych surowych pomidorów. Mięso powinno być gotowane albo opiekane bez tłuszczu i soli. Trzeba wypić 6-8 szklanek wody i nie zapominajcie o zupie – zjedzcie ją przynajmniej raz w ciągu dnia.
14 dniu->Wołowina i warzywa, najlepiej zielone bez ograniczeń. Zamiast wołowiny może być ryba, kurczak, indyk. Oczywiście przynajmniej raz zjedzcie zupę.
15 dniu->Dziś trzeba zjeść: oczywiście przynajmniej raz zupę, trochę gotowanego ciemnego, niełuskanego ryżu, warzywa. Do picia: woda i soki warzywne w dużych ilościach..
16-23 dzien- robisz tyg głodówke ...
24 dniu Tylko zupa i owoce (oprócz bananów). Oczywiście trzeba dużo pić: gorzką herbatę, kawę oraz wodę.
25 dniu->Zupa i warzywa (surowe albo gotowane), najlepiej zielone. Nie wolno jeść: fasoli, grochu i kukurydzy. Na kolację "w nagrodę" ugotujcie lub upieczcie w skórce dwa duże ziemniaki, jednak zjedzcie je bez soli z odrobiną masła. Nigdy ziemniak nie smakował lepiej! Nie wolno jeść w tym dniu żadnych owoców!
26 dniu->Dziś zupa, owoce i warzywa (oprócz ziemniaków i bananów), w dowolnych ilościach. Uwaga, już można odczuć spadek wagi!
27 dniu->Zupa oraz 3-4 banany. W tym dniu trzeba wypić 8 szklanek odtłuszczonego mleka i wody.
28 dniu->Uwaga, dziś mięso oraz pomidory: Wolno zjeść od 1/4 do 1/2 kg chudego mięsa (najlepiej wołowiny, może też być pierś z kurczaka czy indyka lub chuda ryba) oraz 6 niedużych surowych pomidorów. Mięso powinno być gotowane albo opiekane bez tłuszczu i soli. Trzeba wypić 6-8 szklanek wody i nie zapominajcie o zupie – zjedzcie ją przynajmniej raz w ciągu dnia.
29 dniu->Wołowina i warzywa, najlepiej zielone bez ograniczeń. Zamiast wołowiny może być ryba, kurczak, indyk. Oczywiście przynajmniej raz zjedzcie zupę.
30 dniu->Dziś trzeba zjeść: oczywiście przynajmniej raz zupę, trochę gotowanego ciemnego, niełuskanego ryżu, warzywa. Do picia: woda i soki warzywne w dużych ilościach..

Koniec!!!
Ale pamiętaj!!!:
-waż się co 7 dni i odnotowuj swoją wage!!! Jesli nie schudniesz to nie zalamuj sie poniewaz i tak osiagniesz oczekiwane efekty po calym cyklu diety!!!
-Ćwicz chodziasz proste ćwiczenia przynajmniej raz najwyzej 3 razy dziennie, nie możesz zabardzo przepracowywać mięśni ani one nie moga się zabardzo rozrosnąć... (20 brzuszków, 10 przysiadów, 10 pompek damskich) albo zamiast tego przynajmniej raz w tygodniu aerobik godzinny!!!
-w czasie diety (NIE GŁODÓWKI) jedz bardzo dużo owoców i gotowanych jak i surowych warzyw!!!
-w trakcie głodówki pij tylko i wyłacznie wode!!!! niegazowana bez smaku!!!
-nie używaj soli !!!
-rób sobie masarze na uda szorstka gąbka tak aby skura była zaczerwieniona...poprawia to krążenie i likwiduje celulit przynajmniej 2 razy w tygodniu najwyżej raz dziennie
-po kazdej kąpieli posmaruj się najlepiej żelem na odchudzanie, ale jeżeli nie masz to zwykłym balsamem do ciała
-przed spaniem po ćwiczeniach zrób sobie kąpiel relaksującą wlej balsam odchudzający co cieplej wody saszetke cherbaty mietowej sól... porozstawiaj sobie świeczki i najkrucej 30 min poleż w wodzie!!! (doda ci to siły na kolejny dzien)
-chodz na spacery, a zarazem dużo spij w trakcie snu chudniesz!!! śpij od około 15oo-18oo tak aby organizm byl wypoczety.
-pamietaj aby nic nie podjadac!!! bo da to odwrucony efekt!!!
-pij dużo cherbaty na odchudzanie, mięty, albo zielonej cherbaty (BEZCUKRU)
-nie pij kawy!!!
-po odchudzaniu przystosowuj organizm do jedzenia... nie wracaj do poprzednich nawyków żywieniowych staraj sie odżywiać zdrowo i racjonalnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wtedy nie bedzie efektu jojo (daje na to gwarancje!!!:D)

Schudniesz- jeśli nie bedziesz oszukiwał to schudniesz najmniej 10 kilo przez caly okres odchudzania ale zazwyczaj się wiecej chudnie tylko trzeba dużo silnej woli!!!! Pozdrawiam i życze powodzenia w odchudzaniu!!! Wiola

Uwaga- przepis i menu na diete kapuściana wziełam ze strony http://fitness-cafe.net/dieta-kapusciana---menu i ja tej diety nie wymyśliłam pomogła mi ona tylko w schudnieciu!!! i chce aby i wam to pomogło!!!



Temat: Dieta dla 20-latek
Choć jesteś szczupła, już teraz zwróć uwagę na to, co jesz. Nie utrwalaj złych nawyków. Naszą dietę możesz powtarzać raz w miesiącu.

- Jedz 4-5 posiłków dziennie w niedużych porcjach. Najlepiej o stałych porach. Spożywaj je powoli, siedząc, dokładnie przeżuwaj. Skup się na jedzeniu, nie czytaj gazety.
- Jeśli masz ochotę na hamburgera, zjedz go raz na jakiś czas, ale zrezygnuj z frytek.
- Nie daj się zwariować - żadnych restrykcyjnych diet! Nie każdy ma genetycznie zapisaną idealną figurę. W Twoim wieku aktywność fizyczna da znacznie lepsze rezultaty niż głodówka. Ćwiczenia i właściwa dieta uformują doskonałą sylwetkę.

Komentarz specjalisty

Około 25. roku życia nasze kości są najsilniejsze i najzdrowsze. Dlatego w tym wieku mamy najlepszą sylwetkę. Już teraz warto o nie zadbać, by zmniejszyć ryzyko osteoporozy. Dlatego powinniśmy dostarczać organizmowi odpowiednich ilości witaminy D, wapnia, magnezu i białka. Regularne posiłki, zwłaszcza pierwsze i drugie śniadanie, zapewniają optymalny poziom glukozy we krwi, ułatwiając koncentrację w pracy. Pomagają w tym także żelazo, mangan i witaminy A oraz E.

Panie w tym wieku są szczególnie narażone na anemię, głównie w związku z obfitymi miesiączkami i złą dietą. Żeby do tego nie dopuścić, musimy pamiętać o spożywaniu odpowiedniej ilości żelaza, białka pochodzącego z białego mięsa, witaminie B12 oraz kwasu foliowego. Dla zdrowia i ładnej cery zrezygnujmy z batoników, chipsów, hot-dogów.

W Twoim jadłospisie nie może zabraknąć:
- białka: jedz chude mięso, mleko i jego przetwory - wybierając produkty niskotłuszczowe;
- węglowodanów: znajdziesz je w makaronie, ryżu, ziemniakach;
- tłuszczów: masło, oliwa - w niedużych ilościach;
- owoców i warzyw: bez żadnych ograniczeń.
Chudniesz 2 kg w 5 dni.

TWOJA DIETA

Dzień pierwszy

Śniadanie:
- Pół kubeczka serka wiejskiego (100 g) ze szczypiorkiem,
- Kromka ciemnego pieczywa.
Drugie śniadanie:
- Kubeczek jogurtu i kiwi.
Obiad:
- Zupa jarzynowa z ziemniakami,
- Pikantne udko kurczaka z ryżem i sałatką z pomidorów.
przepis- udko kurczaka, 1 łyżeczka jarzynki, 3 łyżki jogurtu - Jarzynkę wymieszać z jogurtem; posmarować kurczaka, ułożyć w aluminiowej folii; wstawić do rozgrzanego piekarnika, piec 30 min w temp. 200°C.
Podwieczorek:
- 2 świeże marchewki.
Kolacja:
- 2 plasterki szynki drobiowej,
- Kromka pieczywa z masłem,
- Sałatka z mieszanych warzyw.

Dzień drugi

Śniadanie:
- 1 jajko na miękko,
- Pomidor ze szczypiorkiem,
- Kromka razowego chleba posmarowanego masłem.
Drugie śniadanie:
- Jogurt owocowy.
Obiad:
- Łosoś w porach.
Przepis - 1 stek ze świeżego łososia (20 dag), 1 por, sól, pieprz, pół cytryny, 1 łyżka masła, natka - Rybę skropić sokiem z cytryny, ugotować na parze; pora pokroić, poddusić na maśle, przyprawić; na porze położyć rybę, posypać pieprzem, ozdobić cytryną.
- 1 ugotowany ziemniak,
- Truskawki w galaretce (świeże lub mrożone).
Podwieczorek:
- Duże jabłko lub mandarynka.
Kolacja:
- 2 plasterki chudej pieczeni,
- Bigos z sezonowych warzyw,
- Kromka pieczywa.

Dzień trzeci

Śniadanie:
- 10 dag twarożku z rzodkiewkami, szczypiorkiem i jogurtem,
- Kromka pieczywa z masłem.
Drugie śniadanie:
- 1 banan.
Obiad:
- Zupa krem z pieczarek,
- Omlet z fasolką szparagową.
Przepis - 2 jajka, sól, pieprz, olej, fasolka szparagowa, łodyga świeżego czosnku - Fasolkę ugotować; jajka ubić z solą, pieprzem i 2 łyżkami wody; wylać na rozgrzany olej; gdy się zetną, zsunąć omlet z patelni; włożyć fasolkę i pokrojony czosnek, podsmażyć, ułożyć na omlecie, złożyć.
- 1 szklanka soku owocowego.
Podwieczorek:
- 1 ogórek lub pomidor.
Kolacja:
- Sałatka jarzynowa z 2 łyżkami majonezu light,
- 1 kromka pieczywa.

Dzień czwarty

Śniadanie:
- 10 dag sera feta (najlepiej niskotłuszczowego, w żółtym kartoniku),
- Kromka chleba z żytniej mąki cienko posmarowana masłem.
Drugie śniadanie:
- Pomarańcza lub mandarynka albo pół gejpfruta.
Obiad:
- Schab pieczony z morelami i ryżem.
Przepis - 15 dag schabu, 4 połówki moreli z puszki wraz z sokiem, mieszanka ziół, sól, pieprz - Kotlet natrzeć ziołami, solą i pieprzem, obficie skropić sokiem z moreli; zawinąć w folię, odłożyć na pół godziny; włożyć do piekarnika nagrzanego do 180°C, piec ok. 20 min; mięso wyjąć, ułożyć na talerzu, obok położyć morele, podać z ryżem.
- Zielona sałata z sokiem z cytryny
Podwieczorek:
- Budyń na odtłuszczonym mleku 0,5%.
Kolacja:,br> - Sałatka z różnych owoców sezonowych bez żadnych dodatków,
- Szklanka mleka 0,5% tłuszczu.

Dzień piąty

Śniadanie:
- Sałatka z 1/2 jajka na twardo, 2 łyżek twarożku, rzodkiewek, szczypiorku i 3 łyżek jogurtu,
- Kromka razowego chleba.
Drugie śniadanie:
- Ogórek.
Obiad:
- Filiżanka bulionu z makaronem,
- Zapiekanka warzywna z mięsem,
- 1 szklanka soku.
Podwieczorek:
- 2 krakersy z dżemem.
Kolacja:
- Pomidory w cieście naleśnikowym.
Przepis - 2 pomidory, 1/2 szklanki mąki, 1 szklanka mleka 0,5%, 1/2 jajka, sól, pieprz, natka pietruszki, łyżeczka oleju - Mąkę połączyć z mlekiem, jajkiem i olejem; pomidory pokroić, oprószyć pieprzem, maczać w cieście; usmażyć bez tłuszczu, ozdobić natką.
- Zielona sałata.

Wszelkie pytania pisz tu.



Temat: Zbędne kilogramy pupila
Lekarze weterynarii są zgodni co do tego, że odchudzanie psa jest zadaniem bardzo trudnym. Wymaga cierpliwości i konsekwencji. Prawie 50 proc. właścicieli często już po miesiącu rezygnuje z podjętej próby. Niesłusznie, gdyż nie powinno się lekceważyć problemu, który ma tak wiele niekorzystnych konsekwencji dla zdrowia zwierzaka.

Właściciele powinni ratować swego psa przed problemami sercowo-oddechowymi czy cukrzycą. Bezpośrednią przyczyną decyzji o postępowaniu odchudzającym bywa często zerwanie przeciążonych więzadeł skrzyżowanych i konieczność operacji stawu kolanowego.

Kontrolowane odchudzanie

Istnieją dwie możliwości doprowadzenia psa do normalnej sylwetki. Pierwszą z nich jest skazanie go na głodówkę, druga polega na kontrolowanym podawaniu karmy o obniżonej ilości kalorii. Głodówka jest postępowaniem niehumanitarnym i niebezpiecznym dla zdrowia. Nie można też jej zastosować u zwierząt z niewydolnością wątroby lub cukrzycą. Dlatego skuteczną metodą pozostaje kontrolowany program stopniowej utraty wagi (u kotów jest to jedyna metoda, gdyż nawet krótkotrwałej głodówki kot może nie przeżyć).

Program odchudzania musi być przeprowadzony pod kontrolą lekarza weterynarii, który sprawdzi co tydzień kondycję zwierzaka, postępy w odchudzaniu i wyjaśni właścicielowi wszelkie wątpliwości.

Ilość podawanej karmy niskokalorycznej powinna wynosić 40–60 proc. dawki bytowej. Tygodniowa utrata wagi wynosi wtedy 1 proc. W ciągu 18 tygodni osiąga się obniżenie ciężaru ciała o 15 proc. bez obawy uszkodzenia wątroby.

Nie można stosować zbyt dużego ograniczenia karmy, starając się uzyskać niską wagę w krótkim czasie. Pozbawienie psa większej części jego racji żywieniowej wywołuje wiele nieprzewidzianych konsekwencji. Część psów robi się bardziej hałaśliwa, inne stają się zbyt agresywne, chętnie dopuszczają się podkradania jedzenia, często gryzą przedmioty. Zmniejszona racja pokarmowa może spowodować brak chęci ruchu, który też jest istotnym elementem programu powrotu do normy.

Racjonalne odżywianie

Podawanie tej samej karmy, którą stosowano do tej pory, tylko że w małej ilości, może prowadzić do wystąpienia niedoboru witamin, związków mineralnych i niezbędnych kwasów tłuszczowych. Dlatego zwierzak, którego chcemy odchudzić, musi dostać specjalny pokarm o ograniczonej zawartości energii. W paszy komercyjnej otrzymuje się ten efekt poprzez obniżenie ilości tłuszczu i zwiększenie zawartości włókna. Zawartość tłuszczu w dietach odchudzających nie może spaść poniżej 5 proc. Aby zaopatrzyć organizm w niezbędne kwasy tłuszczowe, stosuje się olej roślinny, lniany lub rybi.

Uzupełnienie paszy we włókno stanowi czynnik rozcieńczający zawartość energii w pokarmie. Źródłem włókna do pasz niskokalorycznych są: skorupki orzeszków ziemnych, pulpa buraczana, włókno celulozy, otręby pszenne, ziarno zbóż (pszenicy, kukurydzy i jęczmienia) i inne.

Obecność włókna w karmie powoduje powolniejsze opróżnianie żołądka i słabszą absorpcję produktów odżywczych, zwiększa objętość karmy i przyspiesza przejście treści przez jelita oraz, co ważne przy odchudzaniu, daje poczucie sytości.

Są też ujemne strony obecności włókna w pokarmie: zwiększona częstotliwość wypróżnień i wielkość odchodów. Czasami może też wystąpić biegunka lub wzdęcia.

Zawartość białka w pokarmie odchudzającym musi być wyższa niż w paszy bytowej, aby zaopatrzyć organizm w niezbędne aminokwasy. Dlatego nie można ograniczyć energii kosztem białka. Odpowiednia zawartość białka w diecie niskoenergetycznej minimalizuje utratę masy mięśniowej i pobudza spalanie tłuszczu.

Zawartość ta powinna wynosić 83 g, 100 g lub 125 g na 1000 kcal w zależności od tego, czy pies otrzymuje karmę o zawartości energii 60 proc., 50 proc., czy 40 proc. Po podaniu białka w karmie absorpcja składników pokarmowych jest niższa niż po podaniu węglowodanów lub tłuszczu. Aminokwasy z trawionego białka są powoli wchłaniane i produktem ich metabolizmu jest glukoza, która w nieznacznym stopniu pobudza wydzielanie insuliny i zmniejsza hipoglikemię, odpowiedzialną za uczucie głodu. Wybór karmy i stopnia ograniczenia energii wynika z sytuacji, stopnia otyłości i stanu zdrowia psa.

Komercyjnych diet odchudzających/niskokalorycznych nie znajdziemy na półkach zwykłych sklepów, można je nabyć tylko w lecznicach. Ich nazwy są różne, w zależności od składu i produkującej firmy, na przykład r/d – reduction diet, w/d – weight diet, wrd – weight reduction diet.

Dr n. wet. Janina Staniszewska

Dieta cud

Ośrodek naukowy w Waltham poleca przepis na niskokaloryczną dietę, którą można też stosować przy zaburzeniach żołądkowo- -jelitowych:

Składniki

* biały ryż o długich ziarnach 140 g (2/3 szklanki)
* chude mięso wołowe 70 g (1/3 szklanki)
* wątroba 30 g
* mączka kostna 11 g (3 łyżeczki od herbaty)
* olej roślinny 5 g (łyżka stołowa)
* sól jadalna 2 g (1/2 łyżeczki od herbaty)

Przygotowanie

Do 1/2 szklanki wrzącej wody wsypujemy ryż, mączkę kostną, olej i przez 10 minut podgrzewamy na wolnym ogniu, następnie wrzucamy mięso i jeszcze przez 10 minut podgrzewamy. Studzimy.

Podawanie

Otrzymana porcja zawiera 800 kcal i wystarcza na 1 dzień dla psa o wadze 10 kg.
Jeśli zwiększamy porcję dla większego psa, trzeba zachować powyższe proporcje. Nie można podawać więcej wątróbki, gdyż wystąpi biegunka, a przy dłuższym spożyciu zwiększonej ilości – zatrucie witaminą A i D. Mięso wołowe można zastąpić innym rodzajem mięsa, przy czym trzeba pamiętać, że 100 g chudego mięsa wołowego = 180 g mięsa końskiego = 100 g mięsa kurzego = 90 g chudej wieprzowiny = 3 jajom kurzym = 208 g twarogu = 350 g jogurtu lub mleka. Dalsze obniżenie kaloryczności tego pokarmu uzyskamy, jeśli 70 g ryżu (1/3 szklanki) zastąpimy 40 g otrębów pszennych i zmniejszymy o połowę ilość oleju roślinnego.